UE szykuje rewizję dyrektywy morskiej. Co może się zmienić dla Bałtyku?

2 godzin temu
Zdjęcie: MFSD


Rewizja Ramowej Dyrektywy w sprawie strategii morskiej (MSFD) ma usprawnić ochronę mórz UE, w tym Morza Bałtyckiego. Podczas spotkania w Brukseli 30 września 2026 r. dyskutowano o uproszczeniu procedur, lepszej koordynacji przepisów i skuteczniejszym monitoringu. Jakie zmiany przygotowuje Komisja Europejska i co mogą one oznaczać dla Polski, zwłaszcza w kontekście zanieczyszczeń spływających z lądu oraz rozwoju morskiej energetyki wiatrowej?

Czym jest good environmental status – GES

Ramowa Dyrektywa w sprawie strategii morskiej zakładała osiągnięcie dobrego stanu środowiska wód morskich (GES) do 2020 r. Ustalony GES nie jest wskaźnikiem jakości wód, ale oznacza taki stan, w którym są one ekologicznie zróżnicowane, czyste, zdrowe i produktywne, a ich użytkowanie odbywa się w sposób zrównoważony.

Dyrektywa ocenia morze dzięki zestawu elementów, m.in. bioróżnorodności, poziomu eutrofizacji, integralności dna, zanieczyszczenia chemicznego, odpadów morskich, energii i hałasu podwodnego. MSFD określa m.in. wymagania dotyczące integralności dna morskiego, a wśród potencjalnych presji KE wymienia wydobycie piasku i żwiru, infrastrukturę OZE, budowę i działanie portów, kable i rurociągi. Ponadto w przypadku naszego kraju ważna wydaje się kwestia hałasu podwodnego. Na poziomie UE ustalono wartości progowe dla hałasu ciągłego i impulsowego, a Bałtyk należy do mórz intensywnie wykorzystywanych przez żeglugę i na inwestycje.

Ochrona środowiska morskiego – przegląd przepisów UE

Jakie aspekty są istotne w dążeniu do poprawy stanu Morza Bałtyckiego?

Aktualnie Polska realizuje cele good environmental status dla Morza Bałtyckiego głównie poprzez Program Ochrony Wód Morskich. Cyklicznie dokonywana jest aktualizacja zestawu celów środowiskowych, co pozwala na dostosowanie wskaźników monitoringu do dynamicznie zmieniających się warunków antropogenicznych (takich jak np. rozwój morskiej energetyki wiatrowej – offshore) czy zmiany klimatu.

Przygotowana przez KE ocena MSFD wykazała, iż poprawa nastąpiła w zakresie monitoringu, współpracy między państwami, wiedzy o stanie mórz, ale znacznie słabiej, pomimo szeregu podjętych działań, przełożyła się na osiągnięcie konkretnych efektów środowiskowych. Przyjęty między innymi dla Morza Bałtyckiego GES nie został jeszcze osiągnięty.

Było to jedną z przyczyn zwołania w Brukseli okrągłego stołu wysokiego szczebla pod koniec września 2026 r. Debata skupiła się wokół rewizji Ramowej Dyrektywy w sprawie strategii morskiej:

  • Ocena skuteczności MSFD: Przeprowadzona ewaluacja wykazała, iż główny cel dyrektywy – osiągnięcie GES w wodach morskich UE do 2020 r. – nie został osiągnięty.
  • Uproszczenie przepisów: Uproszczenie nie oznacza obniżenia standardów ochrony. Celem jest zmniejszenie obciążeń administracyjnych dla państw członkowskich, usprawnienie sprawozdawczości oraz wdrożenie bardziej zharmonizowanego, cyfrowego systemu gromadzenia danych.
  • Lepsza koordynacja polityczna: Planowane zmiany mają ściślej połączyć ochronę mórz z innymi aktami prawnymi UE, takimi jak: Ramowa Dyrektywa Wodna, rozporządzenie UE w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych (Nature Restoration Law), dyrektywa w sprawie planowania przestrzennego obszarów morskich (będąca podstawą przygotowywanej ustawy o oceanach – European Ocean Act).
  • W ramach tego pakietu KE chce mocniej powiązać MSFD z Ramową Dyrektywą Wodną, aby zarządzanie rzekami, wodami przybrzeżnymi i morzem było bardziej spójne i aby regulacje dotyczące tego samego morza, np. Bałtyku, nie działały obok siebie jako odrębne systemy, plany czy programy.

Ponadto KE, równolegle z rewizją MSFD i dyrektywy dotyczącej planowania przestrzennego obszarów morskich, przygotowuje European Ocean Act. Celem tych działań jest większa spójność zarządzania morzem oraz ograniczenie powielających się obowiązków. Projekt European Ocean Act ma zostać przedstawiony przez KE do końca 2026 r.

Podejście od źródła do morza (source-to-sea): Lepsze powiązanie zarządzania wodami śródlądowymi, przybrzeżnymi i morskimi oraz uwzględnienie skutków zmiany klimatu. Ma to najważniejsze znaczenie, gdyż stan Morza Bałtyckiego zależy w ogromnej części od tego, co dzieje się na lądzie i w rzekach (np. dopływy biogenów, substancji chemicznych, mikrozanieczyszczeń czy odpadów).

KE zakłada, iż horyzont rewizji MSFD to rok 2027.

Co planowana zmiana MSFD może oznaczać dla Polski i Bałtyku?

Jak wskazują wyniki analiz i ocen publikowanych między innymi przez Inspekcję Ochrony Środowiska oraz dokumenty planistyczne sporządzane w związku z obowiązkami wynikającymi z MSFD, Ramowej Dyrektywy Wodnej czy dyrektywy azotanowej, w Bałtyku stwierdza się coraz większą eutrofizację. Ponadto szacuje się, iż większość zanieczyszczeń trafia do Morza Bałtyckiego z lądu, wskazując jako główne źródła ścieki komunalne i rolnictwo. Dlatego nowa MSFD prawdopodobnie wzmocni system kontroli spływu zanieczyszczeń z obszaru dorzecza Wisły i Odry oraz system monitoringu i kontroli zanieczyszczeń wpływających rzekami z innych państw do tych rzek, a następnie do Bałtyku.

Stosowane dotychczas sześcioletnie cykle planistyczne i sprawozdawcze były krytykowane za zbyt małą skuteczność. Dlatego celem rewizji prawdopodobnie będzie uproszczenie procedur urzędowych przy jednoczesnym nałożeniu na krajowe instytucje obowiązku stosowania bardziej precyzyjnych i mierzalnych parametrów oceny stanu wód.

Integracja MSFD z European Ocean Act i planowaniem przestrzennym obszarów morskich dla Polski zbiega się w czasie z rozwojem farm wiatrowych offshore, co będzie wymagało pogodzenia celów środowiskowych z wielkoskalowymi inwestycjami energetycznymi.

Choć w perspektywie krótkoterminowej, np. planów na rok 2027, KE proponuje okresowe zwiększenie kwot połowowych na ryby, takie jak śledź czy szprot, to rewizja MSFD może skupić się na ochronie krytycznie zagrożonych gatunków (np. dorsza) oraz monitorowaniu wpływu drapieżników (kormorany, foki szare) na ekosystem.

Czy uproszczenie administracji pozwoli skierować więcej zasobów na działania w morzu czy osłabi kontrolę?

W ramach rewizji planowane są dwa pozornie sprzeczne ze sobą cele. Z jednej strony wzmocnienie ochrony ekosystemów i skuteczność egzekwowania przepisów. Z drugiej zaś uproszczenie obowiązków państw członkowskich, sprawozdawczości, monitoringu i zarządzania danymi.

Uproszczenie administracyjne w ramach trwającej rewizji MSFD ma w założeniu pozwolić na skupienie się na realnych działaniach w środowisku morskim, a nie na osłabianiu kontroli czy założonych dotychczas GES. Takie podejście wynika z ewaluacji wdrażania MFSD, która wykazała, iż dotychczasowe procedury biurokratyczne konsumowały zbyt wiele zasobów, nie przynosząc oczekiwanego rezultatu w postaci osiągnięcia założonych celów.

Nie wiadomo jeszcze, jakie inne niż dotychczas obowiązki dostanie Polska, ponieważ nie ma gotowego projektu legislacyjnego. Wiadomo natomiast, w jakim kierunku idzie KE: mocniejsze nastawienie na wynik środowiskowy, powiązanie działań od źródła do morza (source-to-sea), lepszy monitoring i dokładniejsze dane oraz mniej powielającej się biurokracji i sprawozdawczości.

Pisząc artykuł, korzystałam z:

https://environment.ec.europa.eu/news/commissioner-roswall-holds-roundtable-msfd-revision-2026-09-30_en

https://pl.eureporter.co/environment/2026/10/02/commissioner-roswall-holds-roundtable-on-revision-of-the-marine-strategy-framework-directive

https://www.gov.pl/web/infrastruktura/ramowa-dyrektywa-w-sprawie-strategii-morskiej

https://www.europarl.europa.eu/legislative-train/theme-sustaining-our-quality-of-life-food-security-water-and-nature/file-ocean-act

Idź do oryginalnego materiału