W Pińczowie podpisano umowę na realizację jednego z największych projektów środowiskowych w województwie świętokrzyskim – „Naturalna Nida”. Jego wartość to niemal 95 mln zł.
Zakres prac obejmuje szeroko zakrojoną renaturyzację rzek Nidy i Mierzawy, rewitalizację Zalewu Pińczowskiego oraz odtworzenie starorzeczy. Chodzi o to, aby oddać rzece jej naturalny charakter i umożliwić swobodny przepływ wody oraz migrację ryb.
Jak podkreśla dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, Wojciech Kozak, projekt oznacza powrót do przeszłości.
– To będzie nowe otwarcie Nidy. Niewykluczone, iż przywracamy ją do stanu sprzed choćby 100 lat. Dziś odtwarzamy jej naturalny bieg, w tym meandry, które stworzą nowe siedliska dla ichtiofauny. Dzięki temu otwiera się przestrzeń dla procesów biologicznych, a bioróżnorodność stanie się faktem.
W ramach inwestycji zaplanowano likwidację i przebudowę barier migracyjnych. Na Nidzie prace obejmą osiem takich obiektów, natomiast na Mierzawie cztery. Powstaną również przepławki, które umożliwią rybom swobodne przemieszczanie się.
– Dzięki temu możliwa będzie możliwość ich wędrówki. Sądzę, iż jeżeli spojrzymy w przyszłość, to za 10 lat nie będzie problemu zobaczyć raka czy nowe gatunki ptaków, które się tu osiedlą. Dzięki temu zarówno ichtiolodzy, jak i miłośnicy ptaków będą mogli prowadzić obserwacje i badania w naturalnym środowisku.
Istotną częścią projektu jest także rewitalizacja Zalewu Pińczowskiego. Średnia głębokość Zalewu Pińczowskiego wynosi około dwóch metrów, a sam zbiornik w ostatnich latach ulegał stopniowej degradacji. Planowane prace naprawcze i udrożnieniowe mają przywrócić jego funkcje przyrodnicze oraz poprawić warunki siedliskowe.
Projekt „Naturalna Nida” ma również ogromne znaczenie w kontekście zmian klimatycznych. Jednym z jego głównych celów jest zwiększenie retencji wody poprzez odtwarzanie mokradeł, starorzeczy oraz terenów zalewowych. Jak dodaje Wojciech Kozak, spowolnienie biegu rzeki i jej naturalne meandrowanie to klucz do zatrzymywania wody.
– Rzeka płynie wolniej i meandruje, co jest istotne w dobie zmian klimatycznych. Dzięki temu woda pozostaje dłużej w krajobrazie, a wszystkie stopnie wodne, meandry i tworzone siedliska bagienne pomagają zatrzymywać wodę opadową, zwiększać infiltrację i tym samym zmniejszać skutki powodzi czy podtopień po gwałtownych deszczach.
Wojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki zwraca uwagę na szeroki wpływ inwestycji – nie tylko środowiskowy, ale także społeczny i gospodarczy. Jak dodaje , projekt może stać się motorem do rozwoju turystyki i uzdrowisk w regionie.
– Mamy już istniejące uzdrowiska, takie jak Busko-Zdrój i Solec-Zdrój, a także miasta aspirujące do tego statusu – Kazimierza i Pińczów. Projekt będzie motorem rozwoju naszego regionu, ziemi pińczowskiej, a także całego województwa świętokrzyskiego. To naprawdę duże koło zamachowe zarówno dla rozwoju turystyki, jak i dla poprawy warunków przyrodniczych.
Eksperci przypominają, iż w XX wieku Nida została silnie przekształcona przez regulacje hydrotechniczne – budowę jazów, progów i systemów melioracyjnych. Doprowadziło to do przyspieszenia odpływu wody i degradacji siedlisk.
Projekt „Naturalna Nida” ma odwrócić te procesy poprzez przywracanie naturalnych korytarzy ekologicznych, zwiększenie retencji gruntowej oraz odbudowę różnorodności biologicznej.
Całkowity koszt inwestycji wynosi 94,5 mln zł, z czego ponad 76,5 mln zł pochodzi z funduszy europejskich w ramach programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej 2021–2027. Projekt realizowany jest przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

7 godzin temu










![Ekologiczny plac zabaw „Mazurski Szczupak” otwarty w Giżycku [ZDJĘCIA]](https://www.gizycko.info/wp-content/uploads/2026/04/Ekologiczny-plac-zabaw-„Mazurski-Szczupak-otwarty-w-Gizycku-2.jpg)




![Trzy tysiące porcji żurku i pięć tysięcy jajek – śniadanie wielkanocne w Opolu [FOTOREPORTAŻ]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/DSC_1943.jpg)


