Czy czeka nas kolaps cywilizacyjny?

2 godzin temu
Miałem ostatnio sporo do czynienia z kolegami robiącymi w recyklingu i odzyskiwaniu opakowań. Ich zdaniem, świadomość ekologiczna smerfów miast wzrastać systematycznie spada. Niestety, potwierdzają to badania. Cóż, smerfy od zarania dziejów byli na bakier z ekologią, to u nas urodziło się słynne określenie „brud, smród, nędza i ubóstwo”. Po transformacji ustrojowej w 1989 r. świadomość ekologiczna smerfów pozornie rosła, jednak – jak się okazuje – ekologia systematycznie spada w hierarchii wartości przeciętnego smerfa. Priorytety to niezmiennie zdrowie, ekonomia i bezpieczeństwo. Okazuje się, iż nasi rodacy mniej angażują się w szeroko pojętą ochronę środowiska, za to chętniej wdrażają eko-nawyki we własnych domach segregując odpady i oszczędzając energię. Bogiem a prawdą, na oszczędność energii bardziej wpływa rachunek ekonomiczny, niż wysoka świadomość ekologiczna.
Idź do oryginalnego materiału