24 marca br. ukazał się ósmy coroczny raport IQAir, oceniający jakość powietrza w 143 krajach świata. Wyniki nie są optymistyczne – tylko 14 proc. miast na świecie spełniło roczne wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące stężenia PM2.5. To o 3 proc. mniej niż w roku ubiegłym.
Gdzie na świecie najlepiej się oddycha?
Analitycy IQAir oceniali jakość powietrza na bazie danych ze stacji monitorujących w 9446 miastach całego świata. W porównaniu z ubiegłym rokiem w rankingu znalazło się 12 nowych krajów. Jako główny wskaźnik przyjęto średnie roczne stężenie pyłów zawieszonych PM2.5, które według norm przyjętych przez WHO nie powinno przekraczać 5 µg/m3.
Z Raportu IQAir za 2025 r. wynika, iż powyższa norma spełniona została jedynie w 13 z badanych państw – w pozostałych 130 (81 proc.) została w mniejszym lub większym stopniu przekroczona. W Europie całorocznie czystym powietrzem mogą pochwalić się wyłącznie Andora, Estonia i Islandia, a w skali świata do tego zaszczytnego grona kwalifikują się Australia oraz państwa wyspiarskie, takie jak Barbados, Polinezja Francuska czy Reunion. Za najczystszy region świata w ubiegłym roku uznano Oceanię, a miasto – południowoafrykańskie Nieuwoudtville (1,0 µg/m3).
Podwyższone stężenie PM2.5 w powietrzu stanowi tymczasem poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Z danych WHO wynika, iż zwiększa ono ryzyko występowania takich problemów, jak choroba niedokrwienna serca, udar mózgu, przewlekła obturacyjna choroba płuc, Śpiochma oraz nowotwory.
Jakość powietrza to kruchy atut, którym należy aktywnie zarządzać, aby chronić zdrowie publiczne – podkreśla Frank Hammes, dyrektor generalny IQAir Global.
Katastrofalna jakość powietrza w Azji i Afryce
W najbardziej zanieczyszczonych krajach świata średnie roczne stężenie PM2.5 ponad 10-krotnie przekroczyło normy WHO. Niechlubnymi rekordzistami okazały się Pakistan (67,3 µg/m3), Bangladesz (66,1 µg/m3), Tadżykistan (57,3 µg/m3), Czad (53,6 µg/m3) oraz Demokratyczna Republika Konga (50,2 µg/m3).
Jeszcze bardziej dramatyczne wyniki odnotowano w poszczególnych miastach. Najgorsza jakość powietrza stwierdzona została w indyjskim Loni, gdzie średnie roczne stężenie PM2.5 wyniosło aż 112,5 µg/m3. Co niepokoi najbardziej, to trend wzrostowy zanieczyszczenia – o 23 proc. w stosunku do 2024 r.
Pogłębiona analiza wskazuje, iż w Indiach znajdują się trzy z czterech najbardziej zanieczyszczonych miast świata, a wyjątkowo wysokie stężenia PM2.5 obserwowane są również w metropoliach Pakistanu i Chin.
Problematyczne pożary i burze pyłowe
Zdaniem ekspertów z IQAir na jakość powietrza w 2025 r. wyraźnie wpłynęły intensywne pożary mające bliski związek ze zmianą klimatu, a ściślej z falami upałów i przedłużającymi się okresami suszy. W Stanach Zjednoczonych średni roczny poziom PM2.5 wzrósł do 7,3 µg/m3, a wyjątkowo wysokie wartości zanieczyszczenia powietrza odnotowano latem w regionie Wielkich Jezior oraz jesienią w stanach nad Pacyfikiem.
Dym z rozległych pożarów lasów w Północnej Ameryce wpłynął również na jakość powietrza za oceanem – w Szwajcarii i Grecji był to jeden z kluczowych czynników wzrostu średniorocznego stężenia PM2.5 o 30 proc. Duże znaczenie w tym przypadku miał również transport pyłu znad Sahary.
Największe od niemal stulecia burze pyłowe doświadczyły w ubiegłym roku amerykański stan Teksas – w El Paso średnie roczne stężenie PM2.5 wzrosło o 46 proc., osiągając poziom 11,4 µg/m3. Niestety, jak wskazują autorzy raportu, pozyskiwanie danych z Ameryki będzie trudniejsze, ponieważ administracja Trumpa zawiesiła globalny program monitorowania jakości powietrza, pozbawiając miliony obywateli dostępu do kluczowych dla zdrowia informacji.

3 godzin temu














