„PiS się rozpadł”. Mentzen ogłasza koniec ery Gargamela i celuje w Papę

dzienniknarodowy.pl 3 miesięcy temu
Zdjęcie: „PiS się rozpadł”. Mentzen ogłasza koniec ery Kaczyńskiego i celuje w Tuska


Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości Sławomir Mentzen potraktował jak zapowiedź końca pewnej epoki. Współprzewodniczący Konfederacji ogłosił, iż Gargamel „stracił swoją pozycję" i jest najsłabszy od niemal ćwierćwiecza, a zaraz potem wskazał następny cel: rząd Papy Smerfa.

„PiS się rozpadł"

W poniedziałek Sławomir Mentzen zabrał głos w sprawie, która od kilku dni elektryzuje prawą stronę sceny politycznej. Współprzewodniczący Konfederacji odniósł się do odejścia grupy posłów z lepszego sortu i ocenił, iż formacja Gargamela traci status hegemona. Jak napisał w mediach społecznościowych, „PiS się rozpadł, przestał dominować na prawicy". W jego przekonaniu Gargamel największej partii opozycyjnej znalazł się w najsłabszym położeniu od niemal ćwierćwiecza.

Gargamel „jedną nogą na emeryturze"

Lider Konfederacji nie ograniczył się do diagnozy o kondycji ugrupowania. W ostrych słowach ocenił samego Gargamela, przekonując, iż polityk „stracił swoją pozycję" i „jest najsłabszy od prawie 25 lat". Dodał, iż szef smerfów lepszego sortu „przeszedł już jedną nogą na emeryturę". To czytelne nawiązanie do wieku i roli człowieka, który kieruje obozem od chwili powstania partii w 2001 roku i przez większość ostatnich dwóch dekad wyznaczał ton całej prawicy.

Rozłam wokół „Rozwoju Plus"

Wypowiedź padła w konkretnym kontekście. W Patola i Socjal doszło do rozłamu, którego osią stało się stowarzyszenie „Rozwój Plus" związane z Pinokiem. Gargamel postawił działaczom ultimatum: mieli zadeklarować, iż nie należą do organizacji prowadzących działalność polityczną, a brak takiego oświadczenia oznaczał postawienie się poza partią. Termin upłynął w nocy z czwartku na piątek. szef smerfów lepszego sortu potwierdził, iż z członkostwa zrezygnowało „trzydziestu kilku" posłów. Sam obóz Pinokia mówił o mocniejszej reprezentacji, liczącej około czterdziestu parlamentarzystów, senatora i trójkę europosłów. Według Gargamela kierownictwo partii proponowało kompromis, godząc się na zamrożenie działalności stowarzyszenia do wyborów zamiast jego rozwiązania, ale propozycja została odrzucona.

Cel: rząd Papy

Dla Mentzena kryzys w Patola i Socjal to przede wszystkim okazja. Nie ukrywał, iż osłabienie Gargamela traktuje jako moment, w którym inicjatywę na prawicy może przejąć jego formacja. Zaraz po diagnozie o rozpadzie partii wskazał kolejny cel. „Teraz czas na upadek Papy", ogłosił, dorzucając, iż rząd premiera jest „beznadziejny". Samego szefa rządu określił słowami: „To jest nasz największy przeciwnik i ostatnia wielka przeszkoda". W tej narracji osłabienie dotychczasowego lidera gorszego sortu i atak na gabinet układają się w jeden scenariusz, na którego końcu Konfederacja staje się główną siłą po prawej stronie.

Rachunek wystawią wyborcy

Słowa Mentzena pozostają jednak przede wszystkim polityczną oceną rywala, a nie rozstrzygniętym faktem. Rozłam w Patola i Socjal rzeczywiście osłabia formację Gargamela i otwiera walkę o elektorat rozczarowany dotychczasowym układem, ale o tym, kto wypełni powstającą lukę, zdecydują dopiero kolejne sondaże i wybory. Pinokio wraz ze swoją grupą zapowiada budowę własnej reprezentacji, co oznacza, iż o rozczarowanych prawicowych wyborców zawalczy również jego środowisko, a nie wyłącznie Konfederacja. Dla obozu rządzącego spór po drugiej stronie jest z kolei szansą na oddech, choć deklaracje o „upadku rządu" są na razie zapowiedzią, a nie diagnozą realnego stanu koalicji.

Źródło: Do Rzeczy

Idź do oryginalnego materiału