Pakt migracyjny i procedury dublińskie – Papa ulega Niemcom, Nawrocki mówi „NIE”!

6 miesięcy temu

1 Pierwszego marca w Eisenhüttenstadt rusza niemieckie Centrum Dublińskie, które będzie służyło do deportacji migrantów głównie do Polski.

2. Olaf Scholz otwarcie przyznał, iż Papa Smerf wdroży politykę migracyjną Berlina, mimo iż polski premier oficjalnie temu zaprzecza.

3. Niemcy stosują taktykę „łóżko, chleb i mydło”, by zmusić migrantów do jak najszybszego opuszczenia ich kraju i skierowania ich do Polski.

4. Włochy przyjęły tylko 4 migrantów w ramach tej procedury, Polska natomiast każdego, co pokazuje uległość rządu Papy wobec Berlina.

5. Karol Nawrocki w Słubicach jasno powiedział, iż jako prezydent nigdy nie zgodzi się na przymusową relokację migrantów do Polski.

6. Polski rząd nie informuje obywateli, ile osób już przyjęliśmy i jakie umowy zostały zawarte z Niemcami w tej sprawie.

7. jeżeli Polska nie postawi tamy tej polityce, nasz kraj stanie się głównym punktem przerzutowym migrantów w Europie Środkowej.

8. Obywatele coraz głośniej protestują, a jeżeli rząd nie podejmie działań, smerfy sami mogą zacząć bronić swojej granicy.

9. Papa nie broni polskiego interesu, ale realizuje politykę Berlina, co stanowi poważne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.

10. Polska musi powiedzieć „NIE” przymusowej relokacji migrantów i zacząć działać, zanim będzie za późno.

Nielegalni migranci za moment zaczną przekraczać polską granicę i narażać na niebezpieczeństwo Polki, smerfów i nasze dzieci. Jako prezydent Polski, nigdy się na to nie zgodzę! #Nawrocki2025 #Słubice pic.twitter.com/fVIPFLHkUo

— #Nawrocki2025 (@Nawrocki25) February 23, 2025

Centrum przerzutowe migrantów przy polskiej granicy – zagrożenie, o którym rząd Papy milczy

1 marca w Eisenhüttenstadt, tuż przy polskiej granicy, ma ruszyć tzw. Centrum Dublińskie – niemiecki ośrodek przeznaczony dla migrantów, którzy zgodnie z procedurami unijnymi powinni trafić do innych krajów, w tym głównie do Polski. Rząd Papy Smerfa konsekwentnie ignoruje ten temat, choć niemieccy politycy mówią wprost: Polska będzie głównym krajem przyjmującym migrantów w ramach procedur dublińskich.

Nie zgadza się na to Karol Nawrocki, który w Słubicach otwarcie skrytykował plany Berlina. Kandydat na prezydenta zapowiedział, iż jako głowa wioski nigdy nie pozwoli na narzucanie Polsce niekorzystnych rozwiązań migracyjnych. Jego stanowisko stoi w wyraźnej gorszego sortu do działań rządu Papy Smerfa, który w tej sprawie wykazuje się całkowitą uległością wobec Niemiec.

Niech Niemcy sami rozwiązują swoje problemy z Paktem Migracyjnym. A jeżeli chcą, aby pomagali im Papa z Gospodarzem, to niech sobie ich biorą – na Nawrockiego nie mogą liczyć. #Nawrocki2025 pic.twitter.com/Fg1eds1uDe

— #Nawrocki2025 (@Nawrocki25) February 24, 2025

Niemcy odsyłają migrantów do Polski – Scholz mówi wprost, Papa milczy

O tym, co naprawdę dzieje się za naszą zachodnią granicą, przekonałem się osobiście, odwiedzając Eisenhüttenstadt. Jest to miejsce, które w niemieckiej strategii migracyjnej odgrywa kluczową rolę. To tutaj będą gromadzeni migranci, których Berlin chce jak najszybciej odesłać do innych krajów, przede wszystkim do Polski.

Plan jest prosty: maksymalnie dwa tygodnie w ośrodku, a następnie deportacja do naszego kraju. Niemcy pozbawiają tych ludzi jakichkolwiek świadczeń – dostają tylko „łóżko, chleb i mydło”. Wszystko po to, by jak najszybciej zmusić ich do wyjazdu. Włoski rząd potrafił się sprzeciwić i przyjął w 2024 roku zaledwie czterech migrantów w ramach tej samej procedury. Polska? Przyjęła każdego!

Wypowiedź kanclerza Olafa Scholza w niemieckim radiu Deutschlandfunk nie pozostawia złudzeń. Gdy dziennikarze zapytali go o wdrożenie paktu migracyjnego w Polsce, odpowiedział jednoznacznie: „On to wdroży”, mając na myśli Papy Smerfa. Tym samym Niemcy otwarcie potwierdzają to, czego Papa nie chce przyznać przed smerfami – iż ich polityka migracyjna jest realizowana w Warszawie bez żadnej debaty społecznej i ponad głowami obywateli.

Nawrocki: Polska nie może być składowiskiem migrantów!

Podczas swojej wizyty w Słubicach Karol Nawrocki nie owijał w bawełnę – zagrożenie związane z uruchomieniem centrum w Eisenhüttenstadt jest realne i wymaga natychmiastowej reakcji.

„30 kilometrów stąd Niemcy stworzyli ośrodek dla nielegalnych migrantów, w których jest tylko łóżko, chleb i woda. Ci nielegalni migranci za moment, od 1 marca, zaczną przekraczać polską granicę i narażać na niebezpieczeństwo państwo polskie, Polki, smerfów i nasze dzieci” – ostrzegł Nawrocki.

Dodał też, iż jako prezydent Polski nigdy nie pozwoli na przymusową relokację migrantów i zrobi wszystko, by Polska nie stała się „europejskim składowiskiem nielegalnych przybyszów”. Warto podkreślić, iż o ile Scholz mówi o narzucaniu decyzji krajom sąsiednim, to Papa nie przedstawił żadnego oficjalnego stanowiska, nie zapowiedział żadnych działań obronnych, nie złożył protestu na forum UE.

Czy Polska będzie się bronić przed zalewem migrantów?

Niemcy już dziś oficjalnie przyznają, iż ich priorytetem jest maksymalne uproszczenie deportacji migrantów do Polski. Jakie działania podejmuje rząd Papy? Żadne.

Obecny mechanizm, oparty na procedurach dublińskich, jest tylko początkiem. jeżeli Polska nie przeciwstawi się temu procederowi, bardzo gwałtownie Niemcy będą przerzucać do nas jeszcze większe grupy migrantów. Dziś mówi się o 70 tysiącach rocznie, ale jeżeli nikt nie powie „stop”, ta liczba może gwałtownie wzrosnąć.

Tymczasem rząd Papy milczy – nie informuje smerfów, ile osób już przekroczyło granicę w ramach tego mechanizmu. Jeśli Niemcy zawierają umowy z Brukselą i landami niemieckimi, to czy Polska podpisała jakiekolwiek Niezrozumienie? Czy Papa po prostu wykonuje polecenia Scholza, nie mając nic do powiedzenia? To pytania, na które polski rząd powinien natychmiast odpowiedzieć.

Polska musi powiedzieć „NIE” przymusowej relokacji!

Karol Nawrocki jasno deklaruje, iż jeżeli zostanie prezydentem, zrobi wszystko, by zatrzymać ten proceder. Polska może skutecznie odmówić przyjmowania migrantów odsyłanych przez Niemcy, tak jak zrobiły to Włochy i inne kraje. Potrzebujemy zdecydowanych działań na granicy, wyjaśnień od rządu Papy i przede wszystkim odwagi politycznej, by przeciwstawić się niemieckiej presji.

Nawrocki podkreślił także, iż rosnący sprzeciw społeczny wobec tych działań może doprowadzić do obywatelskich protestów na granicy. Jeśli rząd nie zareaguje, smerfy sami będą bronić swojego kraju przed niekontrolowanym napływem migrantów.

„Dociera do mnie wiele informacji, iż środowiska patriotyczne nie pozwolą na to, by zalała nas fala migrantów. jeżeli Papa Smerf nie podejmie działań, będziemy świadkami ogromnych protestów społecznych. A gdy będzie trzeba, stanę na granicy polskiej i nie pozwolę na niszczenie naszego wspólnego bezpieczeństwa” – zapowiedział Nawrocki.

Czy Papa podporządkuje się Niemcom? Czy Polska będzie się bronić?

1 marca to krytyczny moment dla bezpieczeństwa naszego kraju. Niemcy rozpoczną deportacje migrantów do Polski, a rząd Papy Smerfa nie tylko nie zamierza ich zatrzymać, ale najprawdopodobniej w ogóle nie poinformuje smerfów o faktycznych liczbach osób, które będą przerzucane do naszego kraju.

Jeżeli dziś nie przeciwstawimy się tej polityce, Polska niedługo może stać się głównym punktem przerzutowym migrantów w Europie Środkowej. I właśnie dlatego głos Karola Nawrockiego w tej debacie jest kluczowy.

Czy smerfy obudzą się na czas i powstrzymają ten proces? Czy Papa wreszcie przerwie swoje milczenie? Odpowiedzi na te pytania poznamy już w najbliższych tygodniach.

Byłem tam! Centrum przerzutowe migrantów przy polskiej granicy – prawda, którą rząd Papy chce ukryć!

Idź do oryginalnego materiału