Niezwykły kadr z Okuninki doceniony w międzynarodowym konkursie [ZDJĘCIA]

11 godzin temu
Zgłoszone do rywalizacji zdjęcie powstało w dobrze znanym mieszkańcom regionu plenerze. Uchwycono na nim skrytego ptaka – trzciniaka, który na ułamek sekundy pojawił się w idealnych warunkach oświetleniowych. Jak podkreśla sama autorka, fotografia ta jest efektem ogromnej wrażliwości na otaczającą przyrodę i umiejętności zatrzymania ulotnej chwili.– Zdjęcie wyróżnione w konkursie powstało nad Jeziorem Białym w Okunince, miejscu, które wraca do mnie jak cicha opowieść. To był jeden z tych wieczorów, kiedy światło zachodzącego słońca miękko układa się na trzcinach, a natura zdaje się mówić szeptem. W takich chwilach fotografia przestaje być działaniem i staje się uważnym obserwatorem – opowiada włodawska fotografka.Cierpliwość i dialog z naturąFotografia przyrodnicza uchodzi za jedną z najbardziej wymagających dziedzin. Wymaga nie tylko znajomości terenu i zwyczajów zwierząt, ale przede wszystkim ogromnej pokory. Obecność dzikich stworzeń jest bardzo ulotna, a idealny kadr rzadko bywa dziełem przypadku, częściej stanowiąc nagrodę za długie godziny spędzone w ukryciu.– Fotografia przyrodnicza nauczyła mnie cierpliwości. Pokazała, iż najpiękniejsze momenty nie przychodzą na zawołanie. Trzeba je zauważyć, poczekać i być gotowym, kiedy się wydarzą. Nie wygląda to jednak tak, iż za każdym czekaniem stoi wymarzony kadr, czasem trzeba spędzić godziny, obserwując, ucząc się i nic nie złapać. To nieustanny dialog z naturą, w którym uczę się słuchać bardziej niż działać – wyjaśnia pani Elżbieta.Sprzęt to nie wszystkoW dobie wszechobecnej technologii i sztucznej inteligencji, która potrafi wygenerować niemal każdy obraz, często rodzą się pytania o granice cyfrowej obróbki i autentyczność przekazu. Lokalna fotografka stawia jednak sprawę jasno. Fundamentem dobrego zdjęcia zawsze pozostaje prawda, a sprzęt, choć istotny, pełni jedynie rolę służebną wobec wizji twórcy.– Wielu osobom wydaje się, iż kluczem do dobrego zdjęcia jest drogi sprzęt. Z mojego doświadczenia wynika, iż najważniejsze jest spojrzenie, wrażliwość na światło, detale i momenty, które łatwo przeoczyć. Sprzęt jest narzędziem, które może pomóc, ale nigdy nie zastąpi oka i serca fotografa. choćby najprostszy aparat czy telefon może stać się początkiem pięknej drogi – przekonuje wyróżniona uczestniczka 35 Awards.Wsparcie bliskich dodaje siłDługa droga do profesjonalizmu i wypracowania własnego, unikalnego stylu nigdy nie była samotna. Za sukcesem stoją także najbliżsi, którzy wykazują się wielkim zrozumieniem dla pasji wymagającej wielu poświęceń i długich godzin oczekiwania w terenie.– Ogromnym wsparciem są dla mnie mój narzeczony i syn, towarzyszą mi podczas długich godzin w terenie, w ciszy i oczekiwaniu. Ich obecność daje siłę, spokój i poczucie sensu – dodaje z wdzięcznością fotografka.Najważniejsza jest autentycznośćChoć wielkie wyróżnienie w międzynarodowym plebiscycie przyniosła jej mistrzowska fotografia przyrodnicza, artystka równie chętnie staje po drugiej stronie obiektywu z ludźmi. Podobnie jak w świecie dzikiej fauny, w pracy portretowej również poszukuje naturalności i zdecydowanie odrzuca sztuczne formy wyrazu.– Najważniejsza jest autentyczność. Nie szukam idealnych poz, ale prawdziwych emocji, spojrzeń, gestów, chwil, które dzieją się między ludźmi. Uwielbiam fotografować ludzi, ponieważ każde naciśnięcie spustu migawki jest spotkaniem dwóch historii. To właśnie ta niepowtarzalność nadaje fotografii głębi – podsumowuje autorka.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału