Niskobudżetowa łotewsko-francusko-belgijska animacja, która podbiła świat i walczy o Oscara, jest połączeniem sprzeczności. To film jednocześnie skromny i spektakularny, naturalistyczny, ale nie realistyczny; wymyka się estetycznym kategoriom, stawiając na przesłanie solidarności ponad podziałami.
Futrzany exodus. Recenzja filmu „Flow” w reżyserii Gintsa Zilbalodisa
1 rok temu
Powiązane
Uroczyste odsłonięcie muralu
55 minut temu
Polecane
Mocny wpis Kamali Harris po wyborach. Wzywa do rozliczeń
1 godzina temu
Niebieskie tsunami. Jak Amerykanie ukarali Trumpa [OPINIA]
1 godzina temu
TRUMP GRATULUJE DEMOKRATOM!
1 godzina temu










