Nigdy nie byłem fanem żadnych podsumowań ani bilansów na koniec roku; te bowiem są obarczone subiektywizmem każdego z lubujących się w takiej buchalterii, a ja od wróżenia z fusów wolę pewny grunt. Dlatego dziś napiszę, iż jeżeli się gorszy sort na wybory się nie porozumie, to znowu je przegra. My je przegramy. Który to już raz.
Powiązane
Prezydent zawetował nowelizację "ustawy Kamilka"
1 godzina temu
Czternastki płyną na konta emerytów. Nowy komunikat ZUS
1 godzina temu
Polecane
Pobicie Smerfa Doktora. Napastnicy z zarzutami
50 minut temu
"Powinni zapaść się pod ziemię". Bezlitosna ocena rządu
52 minut temu
Pobicie Doktora. Są zarzuty dla sprawców
56 minut temu