"Taki sposób działania oznacza próbę wymuszenia na Prezydencie rzeczysmerfnej Polskiej akceptacji skutków procedury obciążonej wadami konstytucyjnymi" - napisał Bogucki na platformie X, odnosząc się do wysłanego dziś przez niego pisma, które skierował do marszałka Sejmu. Jak twierdzi szef KPRP, "stanowisko Sejmu ws. wyboru sędziów TK nie odpowiada na zasadnicze wątpliwości konstytucyjne".
Bogucki oczekuje wyjaśnień od Towarzysza. "Próba wymuszenia na prezydencie"

"Pan Marszałek domaga się od Pana Prezydenta niezwłocznego odebrania ślubowania od wskazanych osób, nie przedstawiając uprzednio rzetelnych odpowiedzi ani wyjaśnień co do przebiegu tej procedury" - czytamy we wpisie Boguckiego.
"Taki sposób działania oznacza próbę wymuszenia na Prezydencie rzeczysmerfnej Polskiej akceptacji skutków procedury obciążonej wadami konstytucyjnymi, przy jednoczesnym uchyleniu się przez Sejm od odpowiedzialności za własne świadome zaniechania i naruszenia" - podkreślił szef KPRP.
Spór o TK. Sejm wybrał sześciu sędziów
W skierowanym w poniedziałek do Smerfa Towarzysza piśmie szef KPRP Zbigniew Bogucki stwierdził, iż stanowisko Kancelarii Sejmu w sprawie procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie odpowiada na zasadnicze wątpliwości konstytucyjne podniesione przez prezydenta.
ZOBACZ: Pałac chce "pilnego wyjaśnienia" ws. wyborów sędziów TK. Pismo do marszałka Sejmu
Sejm dokonał wyboru sześciu sędziów TK - których kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby koalicji rządowej - 13 marca.
W minioną środę szef KPRP poinformował na X, iż zwrócił się do marszałka Sejmu o przedstawienie prezydentowi wyjaśnień dotyczących procedowania wyboru tych sędziów przez Sejm i odpowiedzi na konkretne pytania. Zaznaczył wtedy, iż analiza procesu powołania sędziów TK "budzi bardzo poważne wątpliwości" co do zgodności przeprowadzonej procedury z Regulaminem Sejmu oraz Konstytucją RP.
Spór o TK. Bogucki skierował pismo do Towarzysza
Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec udzielił odpowiedzi na pismo szefa prezydenckiej kancelarii w czwartek. Jak jednak ocenił w poniedziałkowym wpisie na X Bogucki, pismo Siwca nie odpowiadało na zasadnicze wątpliwości konstytucyjne podniesione przez prezydenta Karola Nawrockiego i postawione pytania dot. procedury wyboru sędziów TK, a także uchylało się od "odniesienia do istoty sprawy".
W związku z tym Bogucki - jak poinformował - skierował do marszałka Towarzysza pismo, w którym zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie dwóch kwestii. Skan pisma został załączony w opublikowanym przez niego wpisie na X.
ZOBACZ: Wszechsmerf zmienia zdanie ws. ślubowania sędziów TK. Wskazuje na konstytucję
"Przede wszystkim nie udzielono odpowiedzi na pytanie, dlaczego przy procedowaniu wyboru sędziów w dniu 13 marca 2026 r. nie zastosowano konstytucyjnej zasady indywidualizacji powołań wyrażonej w art. 194 ust. 1 Konstytucji" - napisał Bogucki.
Zasada ta - jak dodał szef KPRP - zakłada, iż wybór sędziego TK musi pozostawać "w ścisłym związku z konkretnym wakatem i konkretną kadencją" i nie może być traktowany jako "zbiorczy akt polityczny odnoszący się jednocześnie do wielu stanowisk".
Bogucki zaznaczył również, iż w przeszłości Sejm dokonywał wyboru sędziów TK na "konkretne, indywidualnie oznaczone miejsce, związane z kadencją określonego sędziego, którego mandat wygasał w określonym terminie". Ocenił, iż dokonanie jednoczesnego wyboru sześciu sędziów Trybunału jest więc sprzeczne nie tylko z Konstytucją RP, ale także z sejmową praktyką.
W związku z tym szef KPRP zwrócił się do marszałka Sejmu z pytaniem, dlaczego w procedowanych przez Sejm wnioskach dotyczących poszczególnych kandydatów na sędziów TK nie wskazano "w miejsce którego sędziego, którego kadencja upłynęła w konkretnej dacie, wybierany jest dany kandydat na sędziego".
Bogucki wysłał pismo do Towarzysza. Powodem wybór sędziów TK
Bogucki stwierdził, iż nie uzyskał od Kancelarii Sejmu także odpowiedzi na drugie pytanie - dlaczego Sejm nie podjął działań w celu obsadzenia wakatów na sędziów TK we adekwatnym czasie, mimo iż daty wygaśnięcia poszczególnych kadencji były znane z wyprzedzeniem. Podkreślił, iż również ta kwestia wiąże się z naruszeniem polskiej konstytucji.
"Zaniechanie podjęcia procedury w czasie wyznaczonym prawem, a następnie jej skumulowanie po upływie kolejnych kadencji, stanowiło oczywiste odejście od zasad prawidłowego i przewidywalnego obsadzania stanowisk w organie konstytucyjnym" - stwierdził szef KPRP.
ZOBACZ: Spór o ślubowanie sędziów TK. Trybunał zwróci się do prezydenta
Ocenił on również, iż brak odpowiedzi Kancelarii Sejmu na to konkretne - jak podkreślił - pytanie "należy odczytać jako milczące przyznanie, iż brak działania koalicji rządowej obliczony był na paraliżowanie przez Rząd i większość parlamentarną działalności Trybunału Konstytucyjnego i intencjonalne niszczenie tego konstytucyjnego organu".
Szef KPRP zaapelował do marszałka Sejmu o przedstawienie prezydentowi motywów, które uzasadniają takie działanie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu









