Działalność człowieka nasiliła gwałtowne ulewy, które na początku roku zabiły ponad 50 osób i zmusiły do przesiedlenia ponad 200 000 ludzi w Hiszpanii, Portugalii i Maroku — potwierdziła międzynarodowa grupa naukowców z World Weather Attribution. Seria dziewięciu burz, które nawiedziły zachodnią część basenu Morza Śródziemnego między 16 stycznia a 17 lutego, przynosi w tej chwili około jednej trzeciej więcej opadów niż w klimacie przedindustrialnym. Najbardziej ekstremalne dobowe opady wzrosły o 36% w południowej Iberii i północnym Maroku oraz o 29% w północnej Portugalii i północno-zachodniej Hiszpanii.
Rekordowe opady i ogromne zniszczenia
W Grazalemie, górskiej wiosce w prowincji Kadyks, podczas jednej doby spadło 512,5 mm deszczu — więcej niż Madryt otrzymuje przez cały rok. W ciągu zaledwie 10 dni miasto odnotowało prawie 1300 mm, bijąc rekord z 1948 roku. Mieszkańcy filmowali wodę wydobywającą się spod podłóg i gniazdek elektrycznych, gdy nasycone warstwy wodonośne wpychały wody gruntowe do domów.
Burze spowodowały zawalenie się odcinka portugalskiej autostrady A1, wstrzymanie ruchu kolejowego i zmobilizowanie dziesiątek tysięcy ratowników. Maroko poniosło największe straty — około 150 000 osób musiało opuścić swoje domy. Rząd hiszpański przeznaczył ponad 7 miliardów euro na odbudowę.
Co na to nauka
Badacze oszacowali, iż emisje CO₂ wywołane przez człowieka sprawiły, iż opady w północnym obszarze badań stały się intensywniejsze o około 11%. „Zablokowany” układ wysokiego ciśnienia nad Skandynawią i Grenlandią kierował kolejne burze w stronę zachodniej Europy, a nienormalnie ciepłe wody Atlantyku dodatkowo „doładowywały” te systemy wilgocią.
„Tak właśnie wygląda zmiana klimatu: wzorce pogodowe, które kiedyś były bardziej opanowane, teraz zamieniają się w niebezpieczniejsze katastrofy” — powiedziała Friederike Otto z Imperial College London.
/Fot: Osman Rana on Unsplash//

6 godzin temu