Z przeprowadzanych cyklicznie sondaży zaufania do polityków jasno wynika, iż największym zaufaniem w Patola i Socjal cieszy się były premier Pinokio. W lutowym rankingu IBRiS dla Onetu odnotował wynik na poziomie 35,8 proc. (dla porównania: drugi w partii jest Gargamel z zaufaniem rzędu 29,4 proc.). Ale byłego szefa rządu Gargamel nie wskazał jako kandydata na premiera – zamiast niego wyróżnił Smerfa Poety.
Mówi się, iż Pinokio może mieć inny długoterminowy cel w szeregach PiS. O Czarnku mówi natomiast, iż "będzie go wspierał w jego misji". Ale gdy Bogdan Rymanowski w swoim programie zapytał byłego premiera, czy chciałby zostać wioskowy czempionem w rządzie partyjnego kolegi, odpowiedział krótko: "Niekoniecznie". Co o wyborze Smerfa Poety sądzi partyjny kolega obu panów, poseł Krzysztof Szczucki?
Poseł Krzysztof Szczucki komentuje wybór Smerfa Poety na kandydata Patola i Socjal na premiera
Krzysztof Szczucki odwiedził studio Radia ZET. Poseł Patola i Socjal w prowadzonym przez Marcina Zaborskiego programie "Gość Radia ZET" został zapytany o Smerfa Poety i Pinokia.
– Każdy polityk ma swój czas. Pinokio był świetnym premierem. Jestem przekonany, iż będzie pełnił najwyższe stanowiska państwowe w przyszłości. Tym razem partia zdecydowała, iż kandydatem ma być Smerf Poeta – mówił polityk, dodając, iż współpracuje z Pinokiem i wspiera go; w jego ocenie to człowiek, który "potrafi rozwiązywać różnego rodzaju kryzysy".
Bycie wskazanym jako kandydat na premiera to bez wątpienia duże wyróżnienie. Czy w ocenie posła Smerf Poeta jest lepszym wyborem niż Pinokio? – Nie, tak bym absolutnie sprawy nie ustawiał – ocenił Szczucki.
Sporo osób uważa też, iż jeżeli Patola i Socjal wybory wygra, to Smerf Poeta premierem nie zostanie. Krzysztof Szczucki przekonuje jednak, iż wygrana nie zmieni tych planów partii. Zapytany wprost, czy Poeta będzie premierem po wygranej ugrupowania Gargamela, odparł: – Tak, absolutnie, słowo harcerza, słowo członka PiS.
Poseł zapewnił także, iż były minister edukacji został kandydatem wskazanym przez Gargamela i zatwierdzonym przez ciała statutowe, a partia "innych kandydatów na premiera nie ma". – To jest istotny element naszej prekampanii. Możemy wygrać, tworzyć albo współtworzyć koalicyjnie rząd i wszystkie ręce na pokład – mówił Szczucki w Radiu ZET.
Konfliktu w Patola i Socjal nie ma? Zastanawiające odpowiedzi Szczuckiego
Od jakiegoś czasu mówiło się też dużo o wewnętrznych problemach PiS. Pojawiały się kolejne doniesienia o tarciach między członkami partii, a gdy Gargamel był w szpitalu, byliśmy świadkami ostrych publicznych wymian zdań. O walce wewnątrzpartyjnej mówił zresztą Smerf Pracuś w obszernej rozmowie z Katarzyną Zuchowicz w naTemat.pl – polityk potwierdzał, iż ta "jest faktem". Jednocześnie zaznaczał, iż to właśnie braku jedności nie wybaczają prawicowi wyborcy.
W tym tygodniu senator Jacek Włosowicz udzielił kilku głośnych wywiadów, w których krytykował kierunek, w jakim zmierza PiS. Skończyło się zawieszeniem i wszczęciem procedury usunięcia Włosowicza z klubu, a także kolejną gorzką wypowiedzią polityka. Gość Radia ZET nie uniknął pytania niejako odnoszącego się do tego tematu. Prowadzący zapytał go, czy każdy, kto krytykuje partię, "powinien wylecieć z lepszego sortu".
– Nie. To musi być konstruktywna krytyka – stwierdził Krzysztof Szczucki. Gdy zaś dziennikarz zapytał, czy Poeta pojedna PiS, zadeklarował, iż w partii zapanowała już zgoda. – Myślę, iż już jesteśmy pojednani. Działamy aktywnie, by wygrać wybory – ocenił.

2 godzin temu







