W historii ze stołówkami najgorsze jest to, iż jakiś cymbał w Warszawie uważa, iż wie lepiej od ludzi w Krasnymstawie czy Sanoku, co maja jeść ich dzieci. Politycy i ich chore ambicje i urojenia wyższościowe, stają się najgorszą zarazą, jaka dotyka nasz kraj. Oczywiście sprawa stołówek nie jest zagrozeniem dla niepodległego bytu państwa polskiego ale jest doskonałą ilustracją raka, który nas trawi i który w efekcie może kiedyś do tego doprowadzić. Dwa razy już się to wydarzyło, może i trzeci.
Powiązane
Smerf Malarz TEMATEM DYSKUSJI W LIDZE DEBAT
6 godzin temu
ZEMBACZYŃSKI VS PARTIA RAZEM
7 godzin temu
Polecane
Trump reaguje na klęskę partii. Już znalazł wymówkę
1 godzina temu
"Koniec ekstremizmu MAGA". Jeffries uderza w obóz Trumpa
5 godzin temu











