Wyspa gaśnie nocą, żeby młode ptaki odnalazły drogę do oceanu

2 godzin temu
Zdjęcie: ptaki


Na Corvo, najmniejszej i najbardziej wysuniętej na północ wyspie portugalskiego archipelagu Azorów, każdej jesieni gasną uliczne latarnie. To celowe działanie: na przełomie października i listopada młode burzyki duże opuszczają gniazda po sezonie lęgowym i po raz pierwszy próbują dotrzeć nad Atlantyk. Ograniczenie sztucznego oświetlenia ma im ułatwić ten lot.

Dlaczego młode burzyki potrzebują ciemności?

Burzyk duży (Calonectris borealis) to ptak morski, gniazdujący m.in. na Azorach. Dorosłe osobniki wracają wiosną do kolonii na lęgi, a pisklęta wykluwają się zwykle pod koniec lipca lub na początku sierpnia. Po około trzech miesiącach, najczęściej od połowy października do początku listopada, młode opuszczają gniazda i kierują się ku morzu. Pierwszy przelot odbywa się nocą. W orientacji pomagają im naturalne wskazówki świetlne, m.in. blask nieba i horyzont nad wodą. Według Portugalskiego Towarzystwa Badań nad Ptakami (SPEA) na Azorach gniazduje ok. 75 proc. światowej populacji tego gatunku.

Sztuczne oświetlenie zakłóca ich pierwszy lot. Zdezorientowane ptaki zamiast nad ocean trafiają na ulice, uderzają w budynki lub spadają na ziemię, gdzie muszą się zmierzyć z ruchem ulicznym, odwodnieniem czy drapieżnikami. Szczególnie narażone są niedoświadczone młode ptaki. Na lądzie poruszają się niezgrabnie i po upadku mogą mieć trudności z ponownym poderwaniem się do lotu.

Czytaj więcej: Azory – raj na Atlantyku

Corvo wyłącza latarnie, by ratować ptaki

Na Corvo, zamieszkanej przez ok. 450 osób, historia ratowania burzyków sięga 1991 r. Wtedy mieszkańcy zaczęli organizować nocne patrole i zbierać zdezorientowane ptaki. Pomoc ta stała się miejscową tradycją. W 1995 r. oficjalnie rozpoczęto kampanię SOS Cagarro (SOS Burzyk), obejmującą dziś wszystkie dziewięć wysp Azorów.

Z czasem zaczęto rozszerzać działania na rzecz ratowania burzyków. Od 2017 r. w okresach największego zagrożenia wyłączane są latarnie uliczne, a od 2019 r. organizowane jest szersze wygaszanie oświetlenia publicznego. Nie gaśnie cała wyspa: światła niezbędne dla zachowania bezpieczeństwa pozostają włączone, a mieszkańcy dobrowolnie ograniczają oświetlenie domów. W ankiecie SPEA inicjatywę poparło wszystkich 207 uczestników kampanii.

Nocne patrole przez cały czas działają. Wolontariusze przemierzają ulice Vila do Corvo, jedynej miejscowości na wyspie, i zbierają ptaki, które nie dotarły do morza. Umieszczają je w kartonowych pudełkach, a następnego dnia wypuszczają z klifów nad oceanem. Według rządu Azorów w 2025 r. w ramach SOS Cagarro na całym archipelagu odnaleziono 7890 ptaków, z czego 7577 młodych wypuszczono nad oceanem.

zdj. SPEA – materiały prasowe SOS Cagarro 2026

Co wykazał monitoring sztucznego oświetlenia?

W ramach międzynarodowego projektu EELabs (Energy Efficiency in Laboratories), badającego efektywność oświetlenia i jego wpływ na przyrodę, SPEA monitorowała zagrożenia dla ptaków morskich występujące na Corvo. Wstępne wyniki wskazały, iż ok. 85 proc. przypadków dezorientacji i upadków młodych burzyków odnotowano przy włączonych latarniach. Wyłączenie lamp zapobiegnie wszystkim takim zdarzeniom, ale pokazuje, w jakich warunkach dochodzi do wypadków.

Ponieważ młode burzyki opuszczają gniazda w różnym czasie, od połowy października do połowy listopada, latarnie gasną podczas wybranych nocy w tym okresie. W 2023 r. badacze wyposażyli trzy młode osobniki w nadajniki GPS i zaobserwowali, iż pozostawały w pobliżu wyspy przez 5–6 dni po opuszczeniu gniazd. Choć badanie objęło tylko trzy ptaki, jego wynik pozwala przypuszczać, iż zagrożenie związane ze sztucznym światłem może utrzymywać się przez kilka kolejnych nocy.

Może Cię zaciekawić: Ciemna strona światła, czyli niepożądany ALAN

Nie tylko Corvo. Teneryfa również ogranicza oświetlenie

Na Teneryfie, jednej z hiszpańskich Wysp Kanaryjskich, władze Adeje zachęcają hotele i przedsiębiorców do wyłączania zbędnego oświetlenia po godzinie 20. Z kolei w La Laguna zmodernizowano nadmorskie latarnie, instalując m.in. ok. 400 opraw LED z filtrami bursztynowymi. Dzięki temu można zmniejszać zagrożenie, jakie stanowią dla ptaków, bez wyłączania ulicznego światła.

Nie wszędzie potrzebne jest całkowite gaszenie lamp. Pomagają też osłony kierujące światło w dół, ograniczanie jego natężenia i wyłączenia podczas wylotu młodych. Rozwiązania można dostosować do potrzeb miejscowości, zachowując oświetlenie niezbędne dla bezpieczeństwa.

Przykład Corvo pokazuje, iż ochrona przyrody nie zawsze wymaga nowych instalacji. Czasem wystarczy ograniczyć na kilka godzin światło, które sami wprowadziliśmy do środowiska.

zdj. główne: SPEA – materiały prasowe SOS Cagarro 2026

Idź do oryginalnego materiału