Indie dały Grotowskiemu, wybitnemu reformatorowi teatru światowego XX wieku, coś trudno uchwytnego, a jednocześnie niezwykle istotnego. Tym czymś jest przeświadczenie, iż praca teatralna i praca aktorska, to nieustanna praca nad sobą. Teatralna premiera nie jest celem i finałem tej pracy. Jest raczej punktem na drodze do szlifowania klejnotu, którym ma się stać spotkanie twórców przedstawienia z widzami. A to już bardzo indyjskie przekonanie, wedle którego trening, praca na własnym ciałem i własną psychiką są tak samo ważne, a może i ważniejsze aniżeli sam spektakl.
Wyobrażone Indie Jerzego Grotowskiego. Refleksje wokół książki Koryny Dylewskiej „Indie Grotowskiego”
2 miesięcy temu
Powiązane
ZEMBACZYŃSKI O NAWROCKIM: KOMPROMITACJA
1 godzina temu
Premier: Zaoferowałem prezydentowi spotkanie w cztery oczy
1 godzina temu
Przepraszam Panie Prezydencie!
1 godzina temu
Polecane
Dziecko zmarło w czasie porodu. Prokuratura bada sprawę
1 godzina temu
Nie pomogła zmiana nazwiska i bezgraniczne poparcie Trumpa
1 godzina temu












