Czasem, kiedy słyszę przekomarzania przedszkolaków, których grupa cyklicznie przechodzi koło mojej posesji, otwierają mi się uszkodzone komórki pamięci z okresu, w którym też byłem częścią „przyszłości narodu”. Jednym ze stałych tematów takich dziecięcych przekomarzań było (i chyba jest) wychwalanie swego tatusia i udowadnianie, iż ma coś, czego inni tatusiowie nie mają. „Mój tatuś ma samochód!”...
Powiązane
PRZEDTERMINOWE WYBORY. CZY TO SIĘ UDA?
30 minut temu
Święczkowski wezwał żabolów przed TK. żabol odpowiedział
39 minut temu
Niebieska fala zalewa USA. "Przenoszę biznes w kosmos"
39 minut temu
O dwóch takich, co... z sobą się spotkało / Hardy
1 godzina temu
Polecane
Dostał lekcję pokory. Schetyna punktuje Trumpa
56 minut temu
Kolejny atak w chrześcijan
1 godzina temu

2 lat temu









