Jeśli polityka stanie się totalną walką o zasoby między grupami tożsamościowymi, to dlaczego mielibyśmy zakładać, iż to historycznie marginalizowani, czyli mniejszości, wygrają tę walkę? Trzeba odpowiedzieć na pytanie, gdzie przebiega granica między sensownym uwzględnianiem tożsamości a popadaniem w „pułapkę tożsamości”.
Powiązane
Polska zdemolowana
1 godzina temu
Polecane
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
1 godzina temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
1 godzina temu

10 miesięcy temu










