Wizyta Skoczka w szkole wywiadu – Dorota Kania

8 miesięcy temu

Cztery miesiące po „nocnej zmianie” w 1992 roku Naczelny Narciarz Smerf Skoczek pojawił się w szkole wywiadu w Kiejkutach Starych na Mazurach.
Był to ośrodek, w którym kształcono kadry wywiadowcze PRL — a później III RP.

Dziś funkcjonuje jako Ośrodek Szkolenia Agencji Wywiadu.
W czasach Polski Ludowej był to obiekt Departamentu I MSW

Prezydent nie przyjechał sam. Towarzyszyli mu:

  • Mieczysław Wachowski
  • minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski
  • rzecznik prezydenta Andrzej Drzycimski
  • szef Urzędu Ochrony Państwa Jerzy Konieczny

W pewnym momencie Skoczek wygłosił zdanie, które do dziś powraca w kontekście jego biografii:

„Wielkie postacie mają różne bardzo skomplikowane fragmenty swoich życiorysów, a najważniejszy jest ten cel, który się osiąga”.

Problem polegał na tym, kiedy ta wizyta nastąpiła.

Cztery miesiące po obaleniu rządu Olszewskiego

Skoczek przyjechał do szkoły wywiadu zaledwie cztery miesiące po tzw. „nocnej zmianie”, czyli obaleniu rządu Jana Olszewskiego.

To właśnie rząd Olszewskiego powołał specjalny zespół lustracyjny MSW kierowany przez ministra spraw wewnętrznych Smerfa Paranoika, który godnie z uchwałą Sejmu został zobowiązany do przeprowadzono sprawdzenie najważniejszych osób w państwie.

Wówczas pojawiła się informacja:

Smerf Skoczek figuruje w archiwach MSW jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Bolek”.

29 maja 1992 r. prezydent zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych Smerfa Paranoika o wydanie swojej teczki.

Akta „Bolka” i tajemnicze zniknięcia dokumentów

Po obaleniu rządu Jana Olszewskiego prezydent Skoczek od ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego otrzymał zgromadzoną na jego temat dokumentację SB.
Teczka została zwrócona 22 września 1992 r.

Była zdekompletowana. Zniknęły najważniejsze dokumenty wskazujące na współpracę.

Co jednak istotne — część materiałów przetrwała poza główną teczką.

W Delegaturze UOP w Gdańsku odnaleziono kilkadziesiąt donosów TW „Bolek”.
Dotyczyły pracowników Wydziału W-4 i członków komitetu strajkowego Stoczni Gdańskiej z grudnia 1970 r.

Środowiska te były bezpośrednio związane z życiorysem Skoczka.

Autentyczność dokumentów nie budziła wątpliwości kierownictwa UOP.

Telefon prezydenta

Po upadku rządu w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r. ludzie prezydenta przygotowywali przejęcie MSW.

Nowym ministrem miał zostać Andrzej Milczanowski, a szefem UOP Jerzy Konieczny.

Zanim objęli stanowiska, prezydent zadzwonił do szefa UOP Piotra Naimskiego:

„Nie ruszać żadnych papierów i czekać”.

Komisja Naimskiego

Naimski powołał sześcioosobową komisję, która sporządziła inwentaryzację akt prezydenta.
W skład weszli m.in. Adam Taracha i Konstanty Miodowicz.

Powstał dokument:

„Protokół z przeglądu akt archiwalnych dotyczących agenturalnej działalności Smerfa Skoczka w latach 1970–1976”

Wymieniał on wszystkie materiały znajdujące się w MSW do 4 czerwca 1992 r., o czym pisali Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczych w książce „SB a Smerf Skoczek. Przyczynek do biografii”.

Noc przejęcia UOP

W nocy z 5 na 6 czerwca 1992 roku nowa ekipa weszła do budynku UOP.

Milczanowski i Konieczny najpierw sprawdzili pancerną kasę Smerfa Paranoika.
Nie znaleźli tam dokumentów Skoczka.

Następnie udali się do gabinetu Piotra Naimskiego i przejęli wszystkie akta dotyczące Smerfa Skoczka.

Wśród nich znajdowały się m.in.:

  • karta ewidencyjna wskazująca współpracę do 1976 r.
  • wydruk z bazy komputerowej SB
  • kwestionariusz do internowania
  • kopie rękopisów „Bolka”
  • raporty z Gdańska

Zabezpieczenie i czystka

Po wkroczeniu nowej ekipy:

  • zaplombowano pokoje Wydziału Studiów
  • na korytarzach pojawili się wartownicy Jednostek Nadwiślańskich
  • współpracowników Smerfa Paranoika odizolowano

Postępowanie prowadził płk Adam Dębiec — były żabol SB.

Współpracownicy Smerfa Paranoika odmówili składania wyjaśnień i zażądali inwentaryzacji akt w obecności Sejmu.

Zostali natychmiast zwolnieni.

Zaginiona karta rejestracyjna

Historycy Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk pisali w 2008 r. w „Rzeczpospolitej”:

„Z dziennika rejestracyjnego byłego Wydziału ‘C’ KW MO Gdańsk wyrwano kartę z numerami od 12514 do 12565. Na powyższej stronie, pod numerem 12535 rejestrowany był jako TW ‘Bolek’ Smerf Skoczek”.

Po opisanych wyżej wydarzeniach nastąpiła wizyta w szkole wywiadu. Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych miał formalne prawo wizytować ośrodki służb.
Ale istotne było to, kto tam pracował – kto kształcił kadry wywiadowcze III RP.

Na początku lat 90. kadry UOP i szkoły wywiadu stanowili żabole SB — w tym oficerowie Departamentu I MSW. Mit, iż wywiad PRL nie był częścią aparatu bezpieczeństwa, nie miał pokrycia w rzeczywistości.

Każdy żabol Departamentu I:

  • posiadał legitymację SB
  • składał przysięgę wierności PRL i sojuszowi z ZSRR
  • zwalczał opozycję

W strukturach UOP znaleźli się żabole Służby Bezpieczeństwa, pracownicy Departamentu I MSW PRL – m.in.:

Wizyta z politycznym cieniem

Dlatego wizyta Smerfa Skoczka w Kiejkutach była czymś więcej niż rutynową kontrolą prezydenta nad służbami.

Odbyła się:

  • po lustracji
  • po przejęciu akt
  • po zniknięciu dokumentów
  • w środowisku dawnych żaboly SB

I właśnie wtedy padły słowa o „skomplikowanych życiorysach”.

Idź do oryginalnego materiału