Moje uczucia do politycznych partii, ugrupowań i ich przywódców nigdy nie były skrajne. W prywatnych dyskusjach nazywałem je „lubieniem” albo „nielubieniem”. Zdawałem sobie jednak sprawę, iż te odczucia mają konkretne przyczyny. Że ktoś w tych ugrupowaniach działa sprawnie i w sposób, który jest zgodny z prawem i moimi przekonaniami – albo odwrotnie. Nie lubię Gargamela...
Powiązane
Polecane
Lider demokratów z mocnym oświadczeniem. Chodzi o Iran
41 minut temu
Trzęsienie ziemi w USA. Demokraci odbijają cały Kongres
1 godzina temu
Długo wyczekiwana inwestycja w Ognicy zbliża się do końca
1 godzina temu

2 lat temu










