Jeszcze w tym roku w Polsce wystartuje pierwsza w pełni rolnicza biometanownia. Trzej bracia rolnicy podjęli się innowacyjnego przedsięwzięcia. Stało się to możliwe dzięki lokalizacji, jakiej niejeden biogazowy inwestor może pozazdrościć.
W Polsce działa już pierwsza biometanownia oddająca odnawialny gaz do sieci. Jest to jednak specyficzna instalacja – pracuje w trybie szczytowym, produkując biometan wyłącznie z nadwyżek. Należy do Südzucker Polska S.A., czyli dużej firmy z sektora przetwórstwa spożywczego. Biometanownia w Śniadowie na Mazowszu ma szansę być pierwszą rolniczą inwestycją tego typu w Polsce.
Wielki krok dla rolnictwa i branży biometanu
Biometanownia w Śniadowie ma mieć moc zainstalowaną 1 MW, choć inwestorzy nie wykluczają późniejszej rozbudowy. Docelowo każdego roku w instalacji będzie powstawać 20 tys. MWh odnawialnego gazu.
– Biometanownia będzie wytwarzać wyłącznie gaz zatłaczany do sieci. Nie planujemy produkować energii elektrycznej, choć mamy pozwolenie na ewentualne oddawanie jej do sieci w godzinach nocnych. jeżeli chodzi o ciepło, to będzie ono wykorzystywane na potrzeby własne gospodarstwa rolnego, podobnie jak poferment – wyjaśnia Krzysztof Janiszewski reprezentujący trzech braci, którzy są głównymi inwestorami.
Prowadzący inwestycję rolnicy dysponują 450 ha gruntów rolnych oraz hodują 1500 krów mlecznych, a w planach mają dalszy rozwój. Niedługo w gospodarstwie rozpocznie się hodowla 600 sztuk bydła mięsnego. Elementem tej rozbudowy jest także biometanownia.
Koszt inwestycji w Śniadowie to 36 mln zł. Jej spodziewany zwrot ma nastąpić w ciągu 7 lat
Budowa rozpoczęła się pod koniec 2024 r. Na dostawcę technologii wybrano firmę agriKomp Polska.
– Projekt przewiduje budowę m.in. trzech zbiorników fermentacyjnych, zbiornika magazynującego produkt pofermentacyjny oraz budynku sterowni. Kluczowym elementem będzie również zaawansowany system uzdatniania biogazu marki agriKomp – informowała jeszcze w 2024 r. redakcję Magazynu Biomasa Paulina Bogaczyńska, specjalistka ds. marketingu i administracji, agriKomp Polska.
Do produkcji biometanu zostaną wykorzystane wyłącznie odpady rolnicze, z przewagą obornika i gnojowicy.
Inwestycja przez cały czas jest w budowie, ale we wrześniu biometanownia ma już zatłaczać zielony gaz do sieci.
– Początkowo termin realizacji oceniliśmy na jesień 2025 r. Same kwestie administracyjne udało się zamknąć w pół roku, ale opóźnienia w zakresie rozliczania z BOŚ Bankiem spowodowały, iż ten termin znacząco się wydłużył. Na tempo wpływa też tegoroczna zima, która wymusiła na nas wstrzymanie prac na na ok. miesiąc – mówi Krzysztof Janiszewski.
Tak do tego doszło
Finansowanie budowy biometanowni jest możliwe dzięki pożyczce z BOŚ Banku. Cała inwestycja kosztować będzie 36 mln zł, a komercyjne wsparcie pokryje 75% tej kwoty. Okres spłaty pożyczki to 7 lat i właśnie w tym czasie ma nastąpić zwrot z inwestycji.
– Opóźnienie w finansowaniu wynika przede wszystkim z długiego okresu przygotowawczego, czyli momentu od decyzji do rzeczywistego uruchomienia finansowania. Nie jesteśmy tym zaskoczeni. To jest pierwsza instalacja w Polsce, która będzie produkować biometan rolniczy. Sektor bankowy wypracowuje dopiero metody współpracy z inwestorami takimi jak my – stwierdza Krzysztof Janiszewski.
Plany budowy biometanowni w Śniadowie pojawiły się trzy lata temu. Początkowo instalacja miała produkować energię elektryczną na potrzeby własne gospodarstwa, a nadwyżka miała być oddawana do sieci. Dość gwałtownie okazało się, iż nie będzie to możliwe ze względu na trudności z uzyskaniem warunków przyłączeniowych.
Biogazownie w Polsce – rolnicze i komunalne na jednej mapie!
Wtedy zaczęto rozważać produkcję biometanu. Decyzja o takiej inwestycji stała się łatwiejsza, gdy okazało się, iż zwrot będzie szybszy niż z budowy standardowej biogazowni, a do tego lokalizacja jest bardzo atrakcyjna pod względem możliwości zatłaczania odnawialnego gazu do sieci.
– Dokładnie w miejscu, gdzie budujemy instalację przebiega magistrala przesyłowej sieci gazowej. Bardzo blisko znajduje się stacja wysokiego ciśnienia zasilająca sieci gazowe średniego ciśnienia – tłumaczy Janiszewski.
Przy tak korzystnej lokalizacji inwestor nie ma problemu z brakiem stabilnego odbioru gazu w okresie całego roku. Nie pojawiają się też dodatkowe wymogi związane z ciepłem spalania.
To się opłaca
Biogazownia będzie działała w oparciu o system wsparcia FIP. A to oznacza, iż państwo gwarantuje cenę referencyjną, ale nie gwarantuje odbioru biometanu.
– Wobec tego zaczęliśmy szukać partnera i po zapoznaniu się z rynkiem zadecydowaliśmy, iż zostanie nim Axpo Polska. Firma energetyczna będzie gwarantem zakupu biometanu przez okres 20 lat i posiada 20% udziałów w instalacji – tłumaczy przedstawiciel inwestorów.
– Rozliczenia pomiędzy producentem biometanu a Axpo prowadzone są na podstawie umowy, która określa wolumeny dostaw, mechanizm ustalania ceny oraz zasady rozliczeń. Model finansowy może obejmować elementy ceny stałej, zmiennej lub ich kombinację (w zależności od uzgodnionej struktury kontraktu), a także komponent gwarancji pochodzenia. Rozliczenia realizowane są w regularnych okresach (najczęściej miesięcznych), co zapewnia przejrzystość i przewidywalność wpływów – wyjaśnia Kamil Banasiuk, Biogas Project Developer w Axpo.
Według dr inż. Kamila Kozłowskiego, właściciela Biogas Technology Conuslt oraz członka zarządu Izby Gospodarczej Biogazu i Biometanu, instalacja w Śniadowie jest wyraźnym sygnałem, iż rynek biometanu w Polsce wchodzi w fazę realnego rozwoju i posiada znaczący potencjał wzrostu.
JUŻ DZISIAJ ZAPISZ SIĘ NA KONGRES BIOMETANU 2026!
– Pokazuje ona jednak również skalę wyzwań systemowych, w szczególności potrzebę stworzenia stabilnych mechanizmów wsparcia dla instalacji o mocy powyżej 1 MW. W tym przypadku model biznesowy udało się domknąć dzięki sprzyjającym uwarunkowaniom. Inwestor pozyskał wsparcie na etapie inwestycyjnym, dysponuje stabilną bazą substratową opartą głównie na nawozach naturalnych, a sama instalacja charakteryzuje się relatywnie prostą strukturą technologiczną. Należy podkreślić, iż zastosowanie bardziej zróżnicowanego miksu substratów wiązałoby się z istotnym wzrostem nakładów inwestycyjnych, chociażby poprzez konieczność budowy infrastruktury przyjęcia substratów, której koszt może sięgać kilku milionów złotych – tłumaczy ekspert.
I dodaje:
– Z naszych analiz wynika również, iż projekty biometanowe o mocy poniżej 1 MW w obecnych warunkach rynkowych w większości przypadków nie osiągają satysfakcjonującej rentowności. Planowana rozbudowa instalacji potwierdza naturalny kierunek rozwoju rynku. Inwestorzy dążą do większych mocy, ponieważ to właśnie skala w największym stopniu determinuje efektywność ekonomiczną przedsięwzięcia – podsumowuje Kamil Kozłowski.
Dziś pozostaje trzymać kciuki, by biometanownia w Śniadowie ruszyła zgodnie z planem. jeżeli projekt zakończy się sukcesem, może stać się wyraźnym sygnałem dla innych rolników, iż inwestycje w biometan mają realne szanse powodzenia. A wtedy Śniadowo zapisze się jako miejsce, które naprawdę przeciera szlaki dla nowego kierunku rozwoju rolnictwa energetycznego.
Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj magazyn Rynek biogazu i biometanu:
Tekst: Daria Lisiecka
Zdjęcie: Archiwum Agrikomp

3 godzin temu














