Wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem sparaliżowała Cieśninę Ormuz i wywindowała ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę. Ale tam, gdzie dominują wiatr i słońce, rachunki za prąd nie poszybowały. Kryzys, który mógł powtórzyć scenariusz z 2022 roku, zamiast tego stał się testem wytrzymałości dla odnawialnych źródeł energii — i testem, który OZE zdają zaskakująco dobrze.
Cieśnina zamknięta, rynki w szoku
Od czasu skoordynowanych uderzeń USA i Izraela na Iran pod koniec lutego ceny ropy wzrosły o około 20 procent w porównaniu z poziomami sprzed wojny, a ropa Brent chwilowo przebiła 115 dolarów za baryłkę — po raz pierwszy od czterech lat powyżej psychologicznej bariery 100 dolarów. Iran faktycznie wstrzymał żeglugę przez Cieśninę Ormuz — strategiczne wąskie gardło, przez które przepływa około 20 procent światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego. Irak został zmuszony do ograniczenia produkcji o niemal 1,5 miliona baryłek dziennie w związku z kurczeniem się możliwości magazynowania, Arabia Saudyjska wstrzymała operacje w dużej rafinerii, a Katar — odpowiadający za około 20 procent światowego handlu LNG — ogłosił siłę wyższą w eksporcie gazu po tym, jak irańskie drony trafiły w jego instalacje. Zakłócenia te wstrząsnęły rynkami finansowymi na całym świecie i spowodowały wzrost cen benzyny na stacjach paliw na każdym kontynencie.
Skutki odczuł cały świat. Filipiny wprowadziły czterodniowe tygodnie pracy, żeby oszczędzać paliwo. Indonezja gorączkowo szukała alternatywnych źródeł ropy. Japonia, uzależniona od Bliskiego Wschodu w 95 procentach jeżeli chodzi o ropę, stanęła w obliczu perspektywy odcięcia dwóch trzecich swoich dostaw. W odpowiedzi członkowie Międzynarodowej Agencji Energii skoordynowali uwolnienie 400 milionów baryłek ropy ze strategicznych rezerw — ponad dwukrotnie więcej niż awaryjne uwolnienie, które nastąpiło po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Politycy i liderzy sektora energetycznego określają te zawirowania jako punkt zwrotny dla energii odnawialnej.
Tarcza zbudowana na wietrze i słońcu
Na tym tle europejskie rynki energii elektrycznej radzą sobie zaskakująco dobrze — znacznie lepiej, niż ktokolwiek oczekiwał. Pomimo iż ceny gazu wzrosły o ponad 50 procent od początku konfliktu, kontrakty na energię elektryczną w Niemczech i Francji w zeszłym tygodniu faktycznie spadły. Rabobank szacuje, iż bez udziału odnawialnych źródeł energii i sezonowych spadków popytu europejskie ceny prądu byłyby już o około jedną trzecią wyższe niż obecne poziomy.
Kontrast z kryzysem z 2022 roku, kiedy rosyjska inwazja na Ukrainę wywołała rekordowy wzrost cen gazu i wieloletnią inflację na całym kontynencie, jest uderzający. W Europie zbiegło się kilka korzystnych czynników. Produkcja słoneczna wchodzi w sezonowy szczyt — prognozy wskazują na 25-procentowy wzrost produkcji fotowoltaicznej w Niemczech w kwietniu rok do roku oraz przewidywany 70-procentowy wzrost produkcji wiatrowej. Francuski park reaktorów jądrowych, który borykał się z problemami konserwacyjnymi podczas poprzedniego kryzysu, wrócił do pełnej wydajności.
W Niemczech od połowy lutego obserwuje się już ujemne ceny energii elektrycznej w ciągu dnia — zjawisko, które zwykle nie występowało aż do kwietnia — ponieważ produkcja solarna coraz częściej wyznacza ceny w ciągu dnia, a elektrownie gazowe są wykorzystywane głównie w godzinach szczytu wieczornego. Hiszpania, która podwoiła swoje moce produkcyjne w energii wiatrowej i słonecznej od 2019 roku, weszła w 2026 rok z jednymi z najtańszych cen energii w Europie. Według think tanku Ember rozwój OZE w Hiszpanii zmniejszył wpływ gazu na ceny energii elektrycznej o 75 procent.
Urugwaj i Dania — lekcja odporności
Najwyraźniejszym globalnym przykładem odporności jest Urugwaj. Ten niewielki południowoamerykański kraj liczący 3,5 miliona mieszkańców rozpoczął wycofywanie paliw kopalnych ze swojej sieci energetycznej po kryzysie finansowym z 2008 roku. Dziś ponad 90 procent jego energii elektrycznej pochodzi ze źródeł odnawialnych — głównie z energii wiatrowej, wodnej, słonecznej i biopaliw. W szczególnie wilgotne i wietrzne lata wskaźnik ten sięgał 98 procent. Kraje o wyższym udziale OZE są „mniej podatne na te wstrząsy” — powiedziała Rana Adib, dyrektor wykonawcza Sieci Polityki Energii Odnawialnej na XXI wiek (REN21). Podczas kryzysu energetycznego wywołanego wojną na Ukrainie ceny energii w Urugwaju pozostały stabilne — inflacja nie uderzyła w ten kraj tak jak w państwa silnie uzależnione od importu paliw kopalnych.
Dania, inwestująca w źródła odnawialne od kryzysu naftowego lat 70., w tej chwili czerpie ponad 80 procent swojej energii elektrycznej ze źródeł zielonych, z czego energia wiatrowa stanowi blisko 60 procent. Kraj zmniejszył emisje o połowę od 1990 roku i dąży do systemu energetycznego wolnego od paliw kopalnych do 2030 roku. Antony Froggatt z brukselskiej organizacji Transport & Environment przywołał badanie MFW pokazujące, iż każdy 1 procent wzrostu udziału energii odnawialnej przekłada się na średni spadek hurtowych cen energii elektrycznej o 0,6 procent — korzyść, która staje się jeszcze większa, gdy ceny paliw kopalnych gwałtownie rosną.
Punkt zwrotny, nie epizod
Przemawiając na szczycie Green Growth Summit 2026 w Brukseli, Simon Stiell, Sekretarz Wykonawczy Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu, przedstawił kryzys jako studium przypadku zagrożeń wynikających z uzależnienia od paliw kopalnych. „Światło słoneczne nie zależy od wąskich i podatnych na zagrożenia cieśnin żeglugowych, wiatr wieje bez masywnej ochrony marynarki wojennej finansowanej przez podatników” — powiedział europejskim ministrom. „Uzależnienie od paliw kopalnych odbiera bezpieczeństwo narodowe i suwerenność”.
Stiell przypomniał, iż odnawialne źródła energii wyprzedziły węgiel jako wiodące światowe źródło energii elektrycznej w 2025 roku, a w zeszłym roku w czystą energię zainwestowano ponad 2 biliony dolarów — dwukrotnie więcej niż w paliwa kopalne. Chris Rosslowe, starszy analityk energetyczny w Ember, podkreślił: „czysta energia w połączeniu z elektryfikacją to jedyny sposób na ochronę przed nagłymi skokami cen gazu i energii elektrycznej”.
Tarcza daleka od doskonałości
Ochrona ma jednak poważne luki. W godzinach wieczornych, gdy gaśnie słońce, a zapotrzebowanie pozostaje wysokie, ceny gwałtownie rosną — w Holandii przekroczyły 400 euro za megawatogodzinę. Ember szacuje, iż gwałtownie rosnące ceny paliw kopalnych kosztowały Europejczyków dodatkowe 2,5 miliarda euro tylko w ciągu pierwszych 10 dni konfliktu. Koszty produkcji energii elektrycznej z gazu w całej UE podwoiły się, uderzając w przemysły energochłonne oraz kraje silnie uzależnione od gazu, szczególnie Włochy i Belgię. Przywódcy UE zgromadzeni w Brukseli 19 marca stanęli w obliczu rosnącej presji do działania — przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła propozycje obejmujące pułapy cen gazu, obniżki podatków od energii oraz środki mające na celu oddzielenie cen energii elektrycznej od niestabilnych rynków gazu.
Nawet Urugwaj pozostaje uzależniony od paliw kopalnych w transporcie i przemyśle. Chiny, będące największym na świecie producentem paneli słonecznych i turbin wiatrowych, stały się niezbędne dla globalnego łańcucha dostaw OZE — co budzi obawy o zastąpienie jednej formy uzależnienia energetycznego inną. Kraje rozwijające się, najbardziej dotknięte skokami cen, często nie dysponują kapitałem potrzebnym do szybkich inwestycji w infrastrukturę czystej energii. A gaz ziemny, wciąż najważniejszy dla wytwarzania energii elektrycznej w Europie i Azji, nie daje się zastąpić z dnia na dzień. W Azji, gdzie kraje są mocno narażone na zakłócenia w dostawach LNG przez Cieśninę Ormuz, analitycy twierdzą, iż kryzys po raz kolejny podważa zasadność polegania na importowanych paliwach kopalnych i powinien przyśpieszyć przejście na czystą energię produkowaną lokalnie.
Schemat jest jednak znajomy: kryzys naftowy lat 70. był katalizatorem inwestycji w energię jądrową, a wojna Rosji w Ukrainie skłoniła Europę do szybkiej rozbudowy mocy wiatrowych i słonecznych. Jak powiedział japoński ekspert ds. energii, niepowodzenie w dywersyfikacji źródeł energii poza ropę z Bliskiego Wschodu w ciągu ostatniego półwiecza jest w tej chwili „gorzką lekcją”. Obecny kryzys po raz kolejny pokazuje, iż musimy wejść w erę opartą na energii odnawialnej i zostawić za sobą erę paliw kopalnych — podsumowała Rana Adib. A jak ujął to dyrektor generalny RWE: „odnawialne źródła energii pozostają nienaruszone”.

13 godzin temu
![Odkryj magię oceanów w centrum Krakowa [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/03/Wystawa-w-Galerii-Krakowskiej2.jpg)







![Znakomita sobota dla smerfów podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/NjU3OTQuYQs0UTlnfg5sHncJbT04V2JIIBF1dn5EfFplS3ljZFo9DHhSKzk4GycZIUEuNzsUYB0lUCs6fwUiRSZHICYwEitYelUqNSUAPA8xbCAmOBInBDRfYGJoFyhaYQosZjURfQttbH1lZkN7XWwHYT4hEmwX.webp)

![450 harcerzy uczestniczyło w Dniu Modlitw Skautów Europy [+WIDEO]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/pap_20140807_1BV-1.jpg)




%2026-03-21.webp)