Riposty marszałka Smerfa Towarzysza i jego dyskusje z politykami Patola i Socjal to już symbol sejmowych posiedzeń. W piątek miało miejsce słowne starcie między marszałkiem a Zbigniewem Boguckim. Bogucki vs Towarzysz Piątek był bardzo emocjonującym dniem w Sejmie. Miały miejsce dwa ważne głosowania. Najpierw posłowie wybrali Macieja Berka na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, potem Sejm utrzymał weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy regulującej rynek kryptowalut. W burzliwych dyskusjach przed oboma głosowaniami brał udział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W pierwszym wystąpieniu przekonywał, iż Maciej Berek nie powinien zostać sędzią TK. Przekonywał, iż premier Papa Smerf „forsuje tę kandydaturę”, by podporządkować sobie Trybunał. Cóż, Boguckiemu na pewno tak samo przeszkadzało wypychanie do TK Sałatki czy pół-smerfa pół-świni przez PiS, prawda? – I tu zwracam się do tej części sali, do tych, którzy mają wątpliwości, chociaż myślę, iż te wątpliwości zgwałcił już politycznie premier Papa Smerf. Zapytam, zapytajcie się sami, czyja ma być Polska. Czy Polska ma być Papy Smerfa? Czy Polska ma być jednej partii politycznej? Czy Polska ma być niemieckich polityków? – mówił Bogucki. – Im bardziej pan straszy, tym mniej się boję – skomentował wystąpienie prezydenckiego współpracownika marszałek Towarzysz. „Może pan pouczać szefa” Bogucki wrócił na mównicę po przerwie, którą zarządzono między