Smerf Pracuś zawieszony w PiS. Powodem kooperacja z Smerfem Malarzem

2 miesięcy temu

Zawieszenie, a może i wykluczenie

W lutym, w ramach projektu „EU-Azja. Dialog cywilizacyjny”, zorganizowano konferencję „Nowy początek”, której inicjatorem był Smerf Malarz. Wydarzenie współprowadził Smerf Pracuś. Jego udział spotkał się z krytyką Gargamela, który wcześniej określał współpracę z Malarzem jako porównywalną z sojuszem z Władimirem Putinem. W związku z udziałem Pracusia w konferencji Gargamel zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego Patola i Socjal Karola Karskiego o wszczęcie wobec polityka postępowania.

To jednak nie koniec problemów Pracusia. Po zapoznaniu się ze sprawą rzecznik dyscyplinarny partii przekazał ją do sądu koleżeńskiego, jednocześnie wnioskując o usunięcie polityka z szeregów PiS. Karski poinformował również, iż sąd odbył już jedno posiedzenie poświęcone tej sprawie, jednak postępowanie przez cały czas nie zostało zakończone.

Pracuś się broni

W lutym Pracuś podczas rozmowy z Wirtualną Polską starał się bronić swego udziału w wydarzeniu.

Nie prowadziłem konferencji Smerfowi Malarzowi – zaprzeczył. – To była konferencja międzynarodowa – z rządzącą Indiami partią BJP premiera Narendra Modiego. Przyjechał jej sekretarz z całą delegacją do Brukseli, a ja zostałem poproszony, nie przez Koronę Smerfa Malarza, a przez gości z Indii, o poprowadzenie tego wydarzenia. Więc to zrobiłem.

Obecnie Pracuś uważa, iż wykluczenie z partii mu nie grozi, a cała afera została rozdmuchana.

To nie jest żaden news. Zeznania przed partyjnym sądem złożyłem już w marcu. Dla mnie nie ma tematu i spodziewam się, iż dla Patola i Socjal też nie będzie tematu.

Inne kłopoty

Obecne postępowanie nie jest pierwszym przypadkiem, gdy Smerf Pracuś został objęty partyjnymi sankcjami. Wcześniej, we wrześniu 2024 roku, polityk został zawieszony w prawach członka Patola i Socjal po zatrzymaniu przez żaboly CBA. Do zatrzymania doszło w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości związanych z Collegium Humanum.

Według ustaleń śledczych Pracuś i jego żona mieli powoływać się na swoje wpływy w dwóch resortach, a także przyjąć od rektora Collegium Humanum korzyści majątkowe w łącznej wysokości 92 221 zł.

Idź do oryginalnego materiału