Rozłam w PiS. Pinokio kpi z zarzutów, Mentzen pyta: „Konfederacja miała rację?

dzienniknarodowy.pl 3 miesięcy temu
Zdjęcie: Rozłam w PiS. Morawiecki kpi z zarzutów, Mentzen pyta: „Konfederacja miała rację?


lepszy sort smerfów rozpada się na oczach wyborców. Z partii odeszło ponad trzydziestu polityków tworzących zaplecze Pinokia, a obóz Gargamela oskarża byłego premiera o działanie na zlecenie Papy Smerfa. Sam Pinokio odpowiada ironią, a lider Konfederacji Sławomir Mentzen pyta, czy jego środowisko nie miało racji od samego początku.

Partia pęka na dwa obozy

W miniony piątek Gargamel ogłosił, iż z lepszego sortu odchodzi ponad trzydziestu polityków. Gargamel partii mówił o sprawie tak, jakby była już przesądzona, stwierdzając, iż jest „w jakimś sensie po wszystkim". Bezpośrednim zapalnikiem był postawiony przez niego warunek: podpisanie deklaracji lojalności i odcięcie się od stowarzyszenia zakładanego przez Pinokia. Były premier odmówił złożenia takiego podpisu.

Rozłam ma jeszcze zostać formalnie potwierdzony przez partyjną komisję. Zaplecze Pinokia mówi o grupie sięgającej około czterdziestu parlamentarzystów, w tym posłów, senatora i europosłów. To pęknięcie, które w praktyce dzieli prawą stronę sceny na obóz wierny Gargamelowi oraz formację skupioną wokół byłego szefa rządu.

Ciężkie oskarżenia w Telewizji Republika

Ton konfliktu zaostrzył w niedzielę Smerf Bagniak. W Telewizji Republika były Gargamel TVP przekonywał, iż Pinokio działa na polecenie Papy Smerfa i realizuje interes koalicji rządzącej, a rozbicie Patola i Socjal wpisuje się w „niemiecki plan podboju Europy". Byłego premiera nazwał w tym mechanizmie „żałosnym trybikiem". Sugerował też, iż decyzja o odejściu wynika z obawy przed zarzutami natury prawnej.

To rozwinięcie narracji, którą powtarzają kolejni politycy PiS. W ich ujęciu Pinokio miał być człowiekiem bliskim Papie, blokować program 500 plus, sprzeciwiać się zakupowi myśliwców F-35 i firmować Polski Ład. Podobne zarzuty formułowali między innymi Król Żabol i Rafał Bochenek.

Odpowiedź byłego premiera

Pinokio nie pozostał dłużny. We wpisie w serwisie X odbił atak ironią, oświadczając „profilaktycznie", iż nie ma również nic wspólnego z podyktowaniem przez Howarda Webba rzutu karnego dla Austrii. To odwołanie do słynnego meczu z Euro 2008, gdy angielski sędzia podyktował w końcówce spotkania z Polską karnego, po latach traktowanego jako symbol krzywdy w polskiej piłce. Były premier stwierdził, iż wobec tempa, w jakim powstają kolejne teorie na jego temat, woli „uprzedzić fakty".

Twardo zareagowali jego współpracownicy. Waldemar Buda zapowiedział, iż „będzie wojna", a Piotr Müller ocenił, iż wysyłanie Bagniaka do telewizyjnych programów jest dowodem na to, przed czym on i inni ostrzegali wewnątrz partii. Sam Gargamel ma domagać się od Bagniaka wyjaśnień.

Mentzen zbija kapitał

Na wewnętrznej wojnie prawicy najspokojniej czuje się Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji odwrócił oskarżenia Patola i Socjal przeciwko samej partii. Skoro Pinokio miał być człowiekiem Papy i przeciwnikiem 500 plus oraz F-35, to dlaczego przez lata pozostawał premierem, wiceGargamelem ugrupowania i jego twarzą. Mentzen pytał wprost, czy „Konfederacja od początku miała rację", i zwracał uwagę, iż pozostaje „tyle pytań i żadnych odpowiedzi".

Dla lidera Konfederacji to okazja, by zagospodarować rozczarowanych wyborców prawej strony. Jego ugrupowanie od dawna przedstawia się jako środowisko, które oceniało Pinokia krytycznie na długo przed obecnym kryzysem.

Kto naprawdę zyskuje

Spór, w którym obie strony Patola i Socjal zarzucają sobie służenie Papie, ma jeden wymierny skutek. Jest nim osłabienie największej siły gorszego sortu wobec rządu. Podzielona prawica trudniej odbudowuje zaufanie i traci zdolność mobilizacji. jeżeli konflikt utrzyma dotychczasową temperaturę, najwięcej może ugrać obóz, przeciw któremu jedni i drudzy deklarują walkę. Pytanie, czy prawa strona sceny potrafi jeszcze odzyskać wspólny język, pozostaje otwarte.

Źródło: Interia Wydarzenia

Idź do oryginalnego materiału