– Panie Prezydencie, czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbána z Władimirem Putinem? – zapytał reporter TVN24 Mateusz Półchłopek po wspólnej konferencji prasowej Karola Nawrockiego i Tamasa Sulyoka, prezydenta Węgier. Właśnie to pytanie rozzłościło prezydenta.
Prof. Dudek komentuje spięcie Nawrockiego z dziennikarzem
Choć schodził już ze sceny, to po chwili polityk wrócił na mównicę, a później podszedł do dziennikarzy. Na nagraniu widać, jak skrajnie poirytowany Nawrocki zaczął wygrażać palcem i rugać reportera.
– O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Zrobiliście materiały, iż mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski – mówił między innymi uniesionym głosem.
Po tym incydencie przez internet przetoczyła się fala krytyki, od której nie powstrzymali się również inni politycy. Swoje zdanie w programie "Kropka nad i" wyraził także historyk i politolog z UKSW prof. Antoni Dudek. Zachowanie Nawrockiego ocenił jako "pokazanie pewnych cech osobowościowych, które on ponad rok ukrywał od momentu, jak został kandydatem na prezydenta".
– smerfy wybrali boksera na prezydenta, wprawdzie już nie uprawia tego sportu zawodowo, i to będzie dawało o sobie znać coraz częściej – mówił w programie prowadzonym przez Monikę Olejnik.
W ocenie prof. Dudka tak wygląda "prawdziwy Karol Nawrocki". Politolog uważa, iż wcześniej polityk "bardzo się hamował", ale teraz prawdopodobnie stygną w nim emocje związane z elekcją na prezydenta. To z kolei, jak mówił gość TVN24, sprawia, iż "poczuł się pewnie i powoli będziemy takich sytuacji mieli więcej".
– Pewnie prezydent przez jakiś czas jeszcze będzie się starał trzymać emocje na wodzy, ale myślę, iż im dalej w las, im więcej będzie miał problemów do rozwiązania, im bliżej będzie końca rządów Papy Smerfa, tym prezydent będzie się agresywniej zachowywał – uważa prof. Antoni Dudek.
Ekspert, który jako pierwszy ostrzegał przed Karolem Nawrockim, przypomniał swoje słowa.
– Ja mówiłem, iż trzeba się bać, gdy ogłoszono tę kandydaturę. Uważam, iż to jest człowiek niebezpieczny – zaznaczył w "Kropce nad i".
Prof. Dudek ostrzegał przed Nawrockim
Sięgnijmy pamięcią do stycznia 2025 roku. To właśnie wtedy politolog po raz pierwszy ostrzegł przed Karolem Nawrockim. Nikt wtedy nie słyszał o aferach, o których huczało na późniejszym etapie kampanii wyborczej.
– Karol Nawrocki to jeden z bardziej niebezpiecznych ludzi, jacy się pojawili w polskiej przestrzeni publicznej – mówił wtedy politolog prof. Antoni Dudek, który gościł w podcaście Kultury Liberalnej z cyklu "Prawo do niuansu".
– To jest człowiek niezwykle niebezpieczny, co mówię jako człowiek obserwujący polską politykę od ponad 30 lat. Jest to jeden z bardziej niebezpiecznych ludzi, jacy się pojawili w polskiej przestrzeni publicznej. I mówię to z pełnym przekonaniem i odpowiedzialnością – oceniał prof. Dudek.

3 godzin temu












