Pracownik dopłaca do własnej pracy. Kilometrówka stoi w miejscu od 2023 roku

10 godzin temu
Zdjęcie: A long, empty road bordered by lush trees in a peaceful spring countryside setting.


Listonosz rozwozi przesyłki Poczty Polskiej własnym samochodem. Paliwo i naprawy opłaca z własnej kieszeni, a zwrot dostaje według stawki, której nikt nie ruszał od stycznia 2023 roku. Resztę dokłada sam.

Związkowcy piszą do premiera

29 października Związek Zawodowy Pracowników Poczty i Związek Leśników Polskich w rzeczysmerfnej Polskiej wysłały wspólne pismo do Pinokia. Chodzi o tak zwaną kilometrówkę, czyli zwrot kosztów za używanie prywatnego auta do celów służbowych. Według związkowców obowiązujące stawki nie pokrywają tego, ile naprawdę kosztuje utrzymanie samochodu. Paliwo, naprawy, ogumienie i zużycie pojazdu obciążają pracownika, choć jeździ on na potrzeby pracodawcy.

Związki upominały się o to już wcześniej i słyszały zapowiedzi zmian w przepisach. Stawki zostały jednak takie same, choć ceny paliw w tym czasie poszły w górę.

Problem większy niż poczta i las

Pod pismem podpisali się listonosze i leśnicy, ale ten sam rachunek dotyczy wielu innych zawodów. Własnym autem do pracy w terenie jeżdżą pracownicy socjalni, pielęgniarki środowiskowe, urzędnicy administracji publicznej i ludzie zatrudnieni w prywatnych firmach.

Skoro związkowcy zapukali do premiera, posłanka Paulina Matysiak zapukała do ministrów. Interpelację w tej sprawie skierowała do czterech resortów naraz. Pisze w niej, iż trudno zaakceptować sytuację, w której pracownicy używający własnych aut na potrzeby pracodawcy „muszą faktycznie dopłacać do wykonywania swoich obowiązków”.

Czterech adresatów, jedna stawka

Od Ministra Infrastruktury posłanka chce się dowiedzieć, kiedy stawki wreszcie wzrosną i dlaczego prace nad zmianą przepisów tak się ciągną. Pyta też, czy resort rozważa regularną waloryzację, żeby za kilka lat nie trzeba było znowu prosić o to samo. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ma odpowiedzieć, czy podwyżkę popiera i czy coś ją blokuje.

Dwa pozostałe resorty dostały pytania o konkretne firmy. Ministerstwo Aktywów Państwowych o to, co zrobi wobec Poczty Polskiej, żeby listonosze dostawali zwrot odpowiadający ich wydatkom. Ministerstwo Klimatu i Środowiska o to samo w Lasach Państwowych, z uwzględnieniem specyfiki pracy w terenie. Wszystkich ministrów posłanka pyta też, czy rząd usiądzie do rozmów ze związkami pracowników poczty i lasów.

Kto zapłaci za następny kilometr?

Odpowiedzi jeszcze nie ma. Ministrowie muszą jej udzielić, a gdy przyjdzie, opiszemy ją na stronie. Wtedy okaże się, czy za zapowiedziami zmian stoi jakiś termin, czy tylko kolejna zapowiedź.

Idź do oryginalnego materiału