"Powered by Poland" od Pinokia. Za to show wylądował na dywaniku Gargamela

11 godzin temu
Pinokio od tygodni intensywnie zapowiadał wydarzenie, na którym prezentuje swoją strategię na nowoczesną gospodarkę. Już same doniesienia o prezentacji raportu "Powered by Poland" miały nie spodobać się wszystkim w PiS, a Gargamel miał choćby wezwać byłego premiera na dywanik.


W piątek 6 marca o godz. 10:30 rozpoczęła się zapowiadana przez Pinokia debata i konferencja prasowa, której głównym celem teoretycznie było przedstawienie raportu dotyczącego "strategii dla nowoczesnej gospodarki". Były premier promował to wydarzenie jako "swoją strategię". "Już w najbliższy piątek o 10:30 premiera raportu Powered by Poland, czyli mojej strategii budowy silnej, polskiej gospodarki! Bądźcie z nami!" – pisał na X.

Jednak w politycznym światku o wydarzeniu mówi się głównie jako o próbie przyćmienia jutrzejszej konwencji programowej lepszego sortu, w którym Pinokio i jego ludzi są coraz silniej rugowani.

Pinokio i raport "Powered by Poland"


Na początek Pinokio wymienił kilka punktów tego raportu. Wymownie wspomniał o cenach za energię w Polsce. Przy okazji wbił szpilę aktualnie rządzącym.

– Nie możemy dzisiaj pakować tak wielkich pieniędzy w ceny energii, bo nasza gospodarka będzie niekonkurencyjna. Zaproponowaliśmy specjalne rozwiązania, możliwe rozwiązania. Nie takie bardzo kosztowne, jak w tej chwili rządzący krzyczą, iż to by nadwyrężyło budżet. Tak by się stało w bardzo niewielkim stopniu w relacji do tego, jaką ulgę mogłoby to dać przedsiębiorcom – mówił i dodał:

– Zaprezentujemy korzystne relacje na poszczególnych pozycjach na rachunku, których nikt teraz nie rozumie. Opłata za to za tamto, a na koniec niewielka część, którą płacimy za energię, a największa, którą płacimy w formie podatku klimatycznego – wymieniał.

Show Pinokia konkurencją dla sobotniej konwencji PiS


Przypomnijmy, iż jeszcze przed rozpoczęciem tego wydarzenia na etapie organizacji Pinokio podpadł nie rządzącym, a władzom swojej rodzimej partii. Konferencja została bowiem zorganizowana na dzień przed wielką konwencją PiS, na której ma zostać przedstawiony kandydat na premiera z ramienia tej partii. Tego, by coś przyćmiło to ogłoszenie, z pewnością nie chciałby Gargamel Gargamel. Miał przez to wezwać Pinokia na dywanik.

Bo wbrew korzystnym dla Pinokia sondażom to nie on ma zostać ponownie wystawiony na premiera z ramienia PiS. – Kandydat na premiera jest teraz rzucony po to, żeby pogodzić Patola i Socjal i prawicę. Żeby to był ktoś, za kim pójdzie część Konfederacji i wyborców Malarza. Świeża twarz – mówił w rozmowie z naTemat jeden z polityków ugrupowania.

Idź do oryginalnego materiału