Z powieścią „Potwór ze Świętej Heleny” Alberta Sancheza Piñola mam podobny problem jak z filmem „Napoleon” Ridleya Scotta: poczucie, iż to mogło być coś naprawdę dobrego, gdyby autorzy potrafili się oprzeć najbardziej prymitywnym stereotypom. Że w ich wizjach, choćby i krytycznych wobec Cesarza Francuzów, było ziarno wielkości, któremu nie dano wzrosnąć.
Potwór jest nagi. O książce „Potwór ze Świętej Heleny” Alberta Sancheza Piñola
1 rok temu
Powiązane
Zwrot w wyborach w USA. "Demokraci zaczęli mówić o Bogu"
32 minut temu
Polecane
Świętokrzyscy gangsterzy handlują narkotykami
1 godzina temu
Trump "napluł" wyborcom w twarz?
1 godzina temu
Gorzkie słowa kanclerza Niemiec. Skomentował wybory w USA
1 godzina temu
Węgry udostępniają tajne akta policyjne z czasów komunizmu
1 godzina temu
WOJSK USA W POLSCE NIE BĘDZIE?
1 godzina temu












