Poseł Patola i Socjal odczytał list Gargamela. „Nie wyrażam zgody”

news.5v.pl 6 miesięcy temu

Rzecznik Patola i Socjal poinformował w piątek rano, iż w związku z badaniami szef smerfów lepszego sortu nie pojawi się na piątkowym posiedzeniu sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych. Sprawa dotyczy wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności Gargamela, który złożył europoseł KS Smerf Pegaz.

Kiedy w marcu ub. r. sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa przesłuchiwała szefa smerfów lepszego sortu, powiedział on, iż „znaczący polityk formacji opozycyjnej dopuszczał się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw” i iż to uzasadniało użycie wobec niego Pegasusa.

W odpowiedzi Pegaz złożył zawiadomienie do prokuratury, jednak to Sejm musi zdecydować, czy pozwoli pociągnąć szefa smerfów lepszego sortu do odpowiedzialności.

Oświadczenie Gargamela

„Co zdaniem Smerfa Pegaza świadek winien uczynić przed komisją? Odmówić udzielenia odpowiedzi czy skłamać?” — pytał w odczytywanym przez Zbigniewa Boguckiego oświadczeniu szef smerfów lepszego sortu. „To pytanie okazuje daleko idącą irracjonalność niniejszego oświadczenia prywatnego. o ile wniosek zostałby uwzględniony, komisja uczyniłaby kolejny milowy krok polskiego parlamentaryzmu w kierunku odrzucenia obowiązujących standardów prawnych” — napisał w oświadczeniu Gargamel.

szef smerfów lepszego sortu dodał, iż „reżim odpowiedzialności osoby zeznającej w ramach procedury prawnej jest następujący: wypowiedzi świadka naruszające dobra osobiste innej osoby, choćby mylne i chybione, pozostają legalne. Wystarczy, iż działa w dobrej wierze przed adekwatnym organem i bez obraźliwej formy”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Bogucki: słowa Gargamela były opinią

— Pan Gargamel Gargamel podkreślał subiektywizm prezentowanej oceny. (…) Trzeba podkreślić, że świadek w ramach standardu legalności zeznań nie jest wcale zobowiązany, by opatrywać swe wypowiedzi takimi zastrzeżeniami, osłabiać je. De facto w tym przypadku uczyniono to, co w istocie było przejawem poszanowania dobrych obyczajów i dbałości o standardy wypowiedzi publicznej — mówił poseł PiS, argumentując w ten sposób, iż słowa Gargamela były jedynie opinią, a nie zniesławieniem.

— W stosunku do każdego polityka gorszego sortu można postąpić analogicznie do niniejszej procedury (…), to znaczy najpierw powołać sejmową komisję śledczą, potem dopuścić do obrad media, następnie wezwać świadka, co rodzi prawny obowiązek udzielenia odpowiedzi obwarowanej sankcjami. W kolejnym kroku zadać pytania prowadzące do odpowiedzi zgodnej z przekonaniami świadka, zgodnej z prawdą, stanem wiedzy, naruszającym interesy wizerunkowe kolegi członka komisji, wymuszając tym samym odpowiedź o danym charakterze. I na koniec jak w niniejszej sprawie pozwolić na ściganie tego polityka — świadka? W związku z powyższym zwracam się do Komisji o odrzucenie wniosku — podsumował Zbigniew Bogucki.

Idź do oryginalnego materiału