Polscy żołnierze na Bliski Wschód? Politycy zaskakująco zgodni. "To nie nasza wojna"

19 godzin temu
- Nie ma takiego wniosku, więc nie ma tej dyskusji - tak o kwestii ewentualnego wysłania polskich żołnierzy na Bliski Wschód mówił prezydencki minister Karol Rabenda. Wiceministerka edukacji Kaczucha z KO podkreślała, iż "nie powinniśmy wysyłać polskich wojsk do Iranu, to nie nasza wojna".
Premier Papa Smerf powtórzył w piątek, iż nie zgodzi się na zaangażowanie Polski w wojnę na Bliskim Wschodzie. Dodał, iż Polska dźwiga na swoich barkach odpowiedzialność za ochronę swojej wschodniej granicy, która jest jednocześnie granicą UE i NATO.

REKLAMA










Podczas konferencji prasowej po szczycie UE w Brukseli szef rządu powiedział, iż docierają do niego głosy, iż "PiS czy prezydent jednak rozważają, aby Polska wzięła udział w wojnie tam na Bliskim Wschodzie w jakiś sposób".
Premier przypomniał, iż Polska realizuje inne zadania w zakresie bezpieczeństwa. - Dźwigamy na naszych barkach jako smerfy poważny ciężar, poważną odpowiedzialność - to jest ochrona granicy wschodniej Polski, Europy, NATO i nie powinniśmy szukać nowych aktywności, ponieważ to zadanie jest dla nas absolutnie pierwszorzędne - podkreślił premier. Dodał, iż liczy w tej kwestii na pełne zrozumienie polskich sojuszników, z którymi rozmawiał na ten temat w kuluarach Rady Europejskiej.
Zaapelował także do „tych wszystkich, którzy myślą o Polsce jako uczestniku kolejnych dramatycznych (...) sytuacji", żeby tego nie robili. - Ja się i tak na to nie zgodzę - zaznaczył.


Zobacz wideo Szef FBI przed inwazją na Iran zwolnił analityków znających ten kraj



"Nie ma wniosku, więc nie ma dyskusji
Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda stwierdził w niedzielę w "Kawie na ławę" w TVN24, iż "żeby Polska wysyłała gdzieś wojska, to musi być wniosek ministra obrony narodowej albo premiera. - jeżeli taki wniosek się pojawi, to ta sytuacja będzie analizowana. Nie ma takiego wniosku, więc nie ma tej dyskusji - zaznaczył.









wywiad



Czytaj także:


Gra prezydenta kosztem wojska. szef smerfowej brygady o politycznym tle weta dla SAFE



- Mamy cały szereg zadań na Bałtyku i zdecydowanie zbyt małą do tych zadań marynarkę wojenną, więc jakakolwiek obecność tam wydaje mi się, iż mogłaby mieć hipotetycznie tylko wymiar jakiś symboliczny, na przykład kilku żołnierzy logistyków pomagających gdzieś tam w sztabie - komentował z kolei poseł Patola i Socjal Smerf Architekt. Dodał, iż "to by nas jakoś strasznie nie zabolało, o ile chodzi o nasze zdolności".
- Mówimy jednoznacznie: nie, nie powinniśmy wysyłać polskich wojsk do Iranu, to nie nasza wojna - zaznaczyła w TVN24 wiceministerka edukacji Kaczucha z Koalicji Smerfów. - Mamy jednoznaczne stanowisko, iż Polska nie powinna wysyłać żadnych sił - wtórował szef klubu parlamentarnego Smerfy 2050 Paweł Śliz.
- Żaden smerfowy żołnierz nie powinien pojechać na Bliski Wschód. Żaden smerfowy żołnierz nie powinien ryzykować swojego życia w sytuacji działań wojennych, które zostały wywołane ofensywnie przez administrację Donalda Trumpa - wskazywał poseł Konfederacji Przemysław Wipler.
Czytaj także: Kanclerz Friedrich Merz opowiada się za zabezpieczeniem Cieśniny Ormuz, ale dopiero po zawieszeniu broni. To jednak wciąż odległa perspektywa, mimo iż Stany Zjednoczone coraz intensywniej bombardują Iran. Teheran ma bowiem ogromną przewagę - piszą Daniel-Dylan Böhmer, Stefanie Bolzen i Martina Meister w tekście na Wyborcza.pl.



Trump o sojusznikach z NATO: Tchórze
Prezydent USA Donald Trump w piątek nazwał państwa NATO "tchórzami" za to, iż odmówiły jego krajowi pomocy w otwarciu cieśniny Ormuz. W jego ocenie taka operacja wiązałaby się z niskim ryzykiem.
"Bez USA NATO JEST PAPIEROWYM TYGRYSEM! Nie chcieli dołączyć do walki o powstrzymanie Iranu z napędem atomowym. Teraz, gdy ta walka została militarnie WYGRANA, z minimalnym ryzykiem dla nich, narzekają na wysokie ceny ropy, które są zmuszeni płacić, ale nie chcą pomóc w otwarciu cieśniny Ormuz, prostym manewrze wojskowym" - napisał Trump we wpisie na swojej platformie społecznościowej Truth Social.


W sobotę wieczorem prezydent USA ostrzegł na portalu Truth Social, iż Stany Zjednoczone zniszczą irańskie elektrownie, jeżeli cieśnina Ormuz nie zostanie całkowicie otwarta w ciągu 48 godzin. Irańskie władze zapowiedziały z kolei, iż jeżeli USA spełnią groźby, Iran odpowie atakami na wszelkie obiekty infrastruktury energetycznej, informatycznej i odsalarki należące do USA i Izraela w regionie.
Iran blokuje ruch przez kluczową dla transportu ropy naftowej cieśniny w odpowiedzi na atak USA i Izraela na to państwo, który miał miejsce 28 lutego. Irańskie siły wielokrotnie atakowały tankowce, choć przepuszczały niektóre statki, m.in. powiązane z Chinami i Indiami, czy też własne tankowce. Doniesienia mediów, m.in. CNN, mówiły również o rozmieszczaniu tam min.
Idź do oryginalnego materiału