"Nawrocki ugina kolana" kontra "Papa wziął smerfów na zakładników" - takie polityczne komentarze po decyzji prezydenta można znaleźć w sieci. W internecie wybuchła burza po orędziu Karola Nawrockiego, w którym oświadczył, iż podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych.
Polityczna burza po decyzji Nawrockiego w sprawie paliw. Fala komentarzy

Głos na temat ruchu prezydenta zabrał szef smerfów lepszego sortu Gargamel. "Ustawa Papy wprowadzająca nowy podatek podpisana. Papa nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Mamy rekordowe ceny na stacjach, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty… Rząd ma wszelkie narzędzia, aby obniżyć ceny choćby od jutra. Czy rano na pylonach zobaczymy 5,19 zł za litr paliwa? Wiemy, ile znaczą opowieści Papy" - stwierdził w internetowym wpisie.
Decyzję Karola Nawrockiego skomentowali politycy koalicji rządowej m.in. minister środowiska Paulina Hennig-Kloska. "Nie można ustępować! Prezydent Karol Nawrocki ugina kolana i pod presją obywateli podpisuje rządową ustawę, która pozwoli obniżyć ceny na stacjach paliw. Po spadkach zaufania strach zajrzał w oczy prezydenckiej ekipy" - napisała minister klimatu i środowiska z Smerfów 2050 na platformie X.
Z kolei poseł Patola i Socjal Smerf Górnik pochwalił podpis prezydenta i zaatakował Papę Smerfa. "Papa cenami paliw brał smerfów na zakładników. Dojazdy, koszty pracy, ceny towarów i usług zaczynają szybować. Prezydent Karol Nawrocki wkroczył, by ulżyć polskim rodzinom w okresie jesienno-zimowym. Skuteczność i odpowiedzialność. Teraz nie ma już miejsca na rządową hipokryzję" - przekazał.
Ustawa o cenach paliw z podpisem prezydenta. Internet rozgrzany
Podobnego zdania jest kandydat tej formacji na premiera Smerf Poeta, który domaga się teraz znacznego obniżenia cen na stacjach paliw. "Prezydent Nawrocki stawia sprawę jasno: skoro Papa Smerf obiecywał benzynę po 5,19 zł, czas wreszcie dotrzymać słowa. Od poniedziałku smerfy powinni zobaczyć tę cenę na pylonach" - napisał.
Z treścią orędzia prezydenta nie zgadzają się politycy KO. "Karol Nawrocki nie rozumie, iż obniżki muszą być racjonalnie finansowane. Czy on cokolwiek rozumie?" - pytał senator Adam Szejnfeld.
Również politycy Lewicy stwierdzili, iż podpis pod ustawą o zyskach koncernów paliwowych wynika z determinacji rządów. "Przyparty do muru Prezydent Nawrocki podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. Konsekwencja i determinacja zawsze przynoszą efekty, z Karolem Nawrockim właśnie tak trzeba. My pracujemy dla ludzi, Prezydent niech nie przeszkadza" - przekonywał poseł Tomasz Trela.
Głos zabrali również politycy Konfederacji. Jeden z liderów tego ugrupowania stwierdził, iż Nawrocki złamał jedną ze swoich obietnic wyborczych.
"Podatek od nadzwyczajnych zysków, nakładany wstecz, jest w oczywisty sposób sprzeczny z Konstytucją. Bardzo żałuję, iż Prezydent poddał się propagandzie Papy Smerfa i zgodził się na ten podatek. Dotknie to smerfów oszczędzających w funduszach" - przeknywał Sławomir Mentzen.
Artykuł jest aktualizowany...


2 godzin temu












