Podobno trzeba będzie drzeć. Dziś rano mama zadzwoniła, żeby mi to powiedzieć. Że trzeba będzie drzeć, żeby im się nie liczyło do frekwencji. Pod żadnym pozorem nic nie zaznaczać i nie wrzucać, podrzeć swoją kartkę do referendum. Tak przeczytała i pośpieszyła, żeby mnie poinformować. Jak drzeć? Pytam. W dzień wyborów tym bardziej w miejscu głosowania...
Powiązane
Cios w Donalda Trumpa. Wyborcy wystawili surowy rachunek
50 minut temu
Amerykanie wybierają nowy Kongres. Co może zmienić wynik?
1 godzina temu
Midterms w USA. O co naprawdę toczy się gra?
1 godzina temu
Trwają wybory połówkowe w USA. Kiedy wyniki?
2 godzin temu

3 lat temu








