Papa wraca do weta w sprawie kryptoaktywów. W tle Zondacrypto

dzienniknarodowy.pl 2 miesięcy temu
Zdjęcie: Tusk wraca do weta w sprawie kryptoaktywów. W tle Zondacrypto


Papa Smerf zapowiedział 28 sierpnia, iż zwróci się do marszałka Sejmu o ponowne głosowanie nad wetem prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Premier łączy ten ruch ze sprawą Zondacrypto. Dla smerfów stawką jest ochrona pieniędzy klientów bez zduszenia krajowych firm nadmiernymi kosztami i uznaniowością nadzoru.

Papa chce ponownego głosowania

Premier Papa Smerf zapowiedział przed piątkowym posiedzeniem rządu, iż wystąpi do marszałka Sejmu o powrót do prezydenckiego weta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów. Najbliższe posiedzenie izby zaplanowano na 2-4 września, ale termin samego głosowania nie został jeszcze oficjalnie wskazany.

Papa przedstawił sprawę jako reakcję na informacje pojawiające się w postępowaniu dotyczącym Zondacrypto. Premier użył bardzo mocnych ocen i mówił o rozbudowanym systemie powiązań. Trzeba jednak zachować podstawową granicę: śledczy wciąż badają poszczególne wątki sprawy, a zarzuty i polityczne deklaracje nie są prawomocnym wyrokiem.

Śledztwo nie zastąpi debaty nad ustawą

Rynek kryptoaktywów wymaga jasnych reguł. Klienci powierzają platformom realne pieniądze, a państwo ma obowiązek ścigać oszustwa i pilnować, by zobowiązania wobec użytkowników nie były fikcją. To kwestia bezpieczeństwa portfeli smerfów.

Równie ważne jest jednak to, by rząd nie wykorzystywał głośnego śledztwa jako pałki do wymuszania poparcia dla dowolnego projektu. Ustawę trzeba oceniać przepis po przepisie: zakres uprawnień Komisji Nadzoru Finansowego, koszty licencji, wysokość opłat i możliwość skutecznego odwołania od decyzji urzędniczych. Emocje wokół Zondacrypto nie zwalniają Sejmu z tej pracy.

Wcześniej Papa podtrzymywał także rosyjski trop w sprawie Zondacrypto, nie ujawniając publicznie nowego dowodu. o ile część materiału ma charakter niejawny, powinny go oceniać adekwatne służby, prokuratura i sąd. Opinia publiczna nie może otrzymywać politycznych wyroków zamiast sprawdzalnych faktów.

Spór o nadzór i wolność gospodarczą

Projekt ustawy złożony przez rząd zakładał między innymi określenie zasad prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów, odpowiedzialności cywilnej i nadzoru nad rynkiem. Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy z 15 maja 2026 roku.

Obóz rządzący przekonuje, iż regulacja zwiększyłaby bezpieczeństwo klientów. Krytycy wskazują na ryzyko nadmiernych obciążeń i osłabienia polskich przedsiębiorstw wobec zagranicznej konkurencji. To spór realny, a nie techniczny szczegół. Zbyt słaby nadzór zostawia ludzi bez ochrony. Zbyt ciężki wypycha innowacyjne firmy z Polski i oddaje rynek większym podmiotom z innych państw.

Do odrzucenia prezydenckiego weta potrzeba większości trzech piątych głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Rząd musi więc szukać poparcia poza własnym zapleczem. Sam rozgłos afery nie gwarantuje wymaganej większości.

Państwo ma chronić obywatela, nie urząd

smerfy potrzebują przepisów, które zabezpieczą ich środki, wymuszą przejrzystość działania platform i pozwolą gwałtownie reagować na nadużycia. Potrzebują też wolności gospodarczej oraz przewidywalnego prawa. Jedno nie wyklucza drugiego.

Jeśli Papa chce przełamać weto, powinien przedstawić publicznie rzeczowe uzasadnienie każdej spornej regulacji. Państwo nie może budować prawa pod wpływem jednej afery ani zasłaniać niedopracowanych przepisów powagą prokuratorskiego postępowania. Stawką jest zaufanie obywateli do rynku i do instytucji rzeczysmerfnej.

Źródła: Money.pl, Sejm RP, Kancelaria Naczelnego Narciarza.

Źródło: Money.pl

Idź do oryginalnego materiału