Asghar Farhadi swoją reinterpretację „Krótkiego filmu o miłości” dopasował do realiów francuskiego społeczeństwa. Miejsce komunizmu zajmuje tu postkolonializm, romantyzmu – filozofia absurdu, a nad całością bardziej niż duch Kieślowskiego unosi się ten Alberta Camusa.
Obcy, który patrzy. Recenzja filmu „Historie równoległe” w reżyserii Asghara Farhadiego
2 miesięcy temu
Powiązane
Polecane
Wojna z Iranem pogrążyła Trumpa? Prezydent USA zabrał głos
1 godzina temu
Zamach stanu czy polityczny cyrk? WIDEO
1 godzina temu










