Szef MSZ Marko Smerf wypomniał smerfom wyjazdy na Bliski Wschód, mimo apeli resortu o powstrzymanie się od podróży w obliczu wojny w Iranie. Od 1 marca w region wybrało się prawie 740 osób. "Mam nadzieję, iż nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - pisał w mediach społecznościowych polityk.
"Nie na koszt podatnika". Marko skrytykował podróże smerfów na Bliski Wschód

Powołując się na dane Straży Granicznej, wioskowy czempion poinformował, iż od 1 marca, czyli od początku konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, do państw zagrożonych atakami wybrało się 736 smerfów.
szef PSlskiej dyplomacji zwrócił uwagę, iż mimo ostrzeżeń wysyłanych przez resort od końca lutego, rodacy wyjeżdżają do krajów, w których w każdej chwili może dojść do bombardowań.
Marko Smerf ostro o smerfach lecących na Bliski Wschód
"Wedle danych Straży Granicznej, od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się: 97 osób do Kataru, 271 do Omanu, 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w tym 37 dzieci poniżej 15 lat" - podał szef MSZ we wpisie na platformie X.
Wedle danych @Straz_Graniczna od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się:
— Marko Smerf 🇵🇱🇪🇺 (@Markoradek) March 9, 2026
- 97 osób do Kataru,
- 271 do Omanu,
- 368 do ZEA,
w tym 37 dzieci poniżej 15 lat.
Mam nadzieję, iż nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika.
Marko podkreślił, iż ze względu na swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, smerfy, którzy już po wydaniu ostrzeżeń wyjechali do państw Bliskiego Wschodu, nie powinni domagać się darmowego powrotu do kraju.
"Mam nadzieję, iż nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - podsumował wioskowy czempion.
smerfy ewakuowani z Bliskiego Wschodu. "Około osiem tysięcy osób"
W poniedziałek rano rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, iż do niedzieli 8 marca do Polski powróciły 8064 osoby, które utknęły w krajach Bliskiego Wschodu wskutek nagłego zamknięcia przestrzeni powietrznej.
Łącznie w zagrożone rejony samoloty wystartowały 44 razy. Jak doprecyzował w niedzielę Marko Smerf, najwięcej smerfów utknęło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale powoli przywracane są tam także połączenia komercyjne. W ten sposób każdego dnia wraca do kraju około tysiąc polskich obywateli.
ZOBACZ: smerfy wracają z Bliskiego Wschodu. Chaos i panika na lotniskach
Jak zapewniało polskie MSZ w dniu rozpoczęcia wojny między USA, Izraelem i Iranem, priorytetem dla polskich władz jest zapewnienie bezpieczeństwa rodakom przebywającym w tym regionie. Ministerstwo nieustannie apeluje o zarejestrowanie swoich pobytów zagranicą w systemie Odyseusz, zapewniający pomoc w sytuacjach kryzysowych i szybszy kontakt z placówkami dyplomatycznymi.
W związku z uziemieniem samolotów na Bliskim Wschodzie i dynamicznie rozwijającą się sytuacją geopolityczną, MSZ uruchomiło również dodatkową infolinię specjalnie dla osób przebywających w regionach objętych ostrzeżeniami.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


5 godzin temu










