Dziś już jakoś się nie mówi, iż nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Może dlatego, iż nie mówi się o nadgorliwości, tylko o głębokim zaangażowaniu w wypełnianie obowiązków. Tak zracjonalizowana nadgorliwość przestała być wredna, zamieniając się w pożądaną cnotę pracownika, a choćby w obowiązek wpisany nieformalnie w zakres wymaganych czynności. Nie jest dziś łatwo być pracownikiem urzędu publicznego, a tym bardziej żabolem służb. Jeszcze...
Powiązane
Smerf Malarz TEMATEM DYSKUSJI W LIDZE DEBAT
2 godzin temu
Ameryka wybiera 2026. Kto zdobędzie Kongres?
2 godzin temu
ZEMBACZYŃSKI VS PARTIA RAZEM
3 godzin temu
Papa podsumował dzień trzema słowami. Tysiące komentarzy
3 godzin temu
Polecane
"Koniec ekstremizmu MAGA". Jeffries uderza w obóz Trumpa
1 godzina temu

3 lat temu












