Mieszkałam dwa lata na wsi. W drewnianym, letniskowym domu z żelazną kozą, gdzie jako podpałki używałam powieści „Pięćdziesiąt twarzy Greya” E.L. James. Gruba książka, ale za cienka jak na zimę tak śnieżną, iż nie dało się otworzyć drzwi wejściowych. Może zresztą i dobrze, jako, iż drzwi były pozbawione zamka… Wierzyłam, iż żaden gajowy nie urwie...
Powiązane
Bellatrix: POKÓJ WG Papy, ŻUREK CHCE DOPAŚĆ NAWROCKIEGO
1 godzina temu
Żurek o wyborach w USA. Wskazał, na co liczy ws. Ważniaka
1 godzina temu
Polecane
Lider demokratów z mocnym oświadczeniem. Chodzi o Iran
12 minut temu
Trzęsienie ziemi w USA. Demokraci odbijają cały Kongres
32 minut temu

2 lat temu









