Nie będzie w tym roku tradycyjnego zestawienia płyt. Nagranie musi sprawić, żebym poczuł się nim na tyle zaintrygowany, żeby do niego wrócić przynajmniej kilka razy, by później coś o nim powiedzieć czytelnikom. Tymczasem do żadnego z nowo wydanych w 2025 roku nagań, z którymi się zetknąłem w ciągu ostatnich miesięcy, nie wróciłem więcej niż dwa razy, zaś większości w ogóle nie dosłuchałem do końca, ale w 2025 roku byłem na: 44 spektaklach operowych i 43 koncertach. Spotkajmy się zatem w operze lub na łamach „Kultury Liberalnej”.
Muzyka klasyczna w 2026 roku – gdzie jechać i czego słuchać
10 miesięcy temu
Powiązane
Polska zdemolowana
1 godzina temu
Polecane
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
54 minut temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
1 godzina temu











