Mocne stanowisko Chin o Bliskim Wschodzie. Pekin podejmie działania

2 godzin temu

Chiny "nie zgadzają się" z atakami na państwa Zatoki Perskiej i potępiają wszelkie masowe ataki na ludność cywilną i cele niewojskowe - powiedział Guo Jiakun, rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych, podczas środowej konferencji prasowej. Zapowiedział, iż Pekin podejmie komunikację ze wszystkimi stronami, żeby "złagodzić sytuację i przywrócić pokój".

PAP/ EPA/ANDRES MARTINEZ CASARES
Przywódca Chin Xi Jinping

Rzecznik chińskiej dyplomacji cytowany przez Reutersa zapewnił, iż Pekin "nadal będzie działał na rzecz pokoju". - Wyjściem jest powrót do dialogu i negocjacji jak najszybciej - powiedział o sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Guo Jiakun podkreślił, iż "Chiny potępiają wszelkie ataki na państwa Zatoki Perskiej i wszelkie masowe ataki na ludność cywilną i cele niewojskowe".

Bliski Wschód. MSZ Chin podjęło kroki

To kolejna deklaracja Państwa Środka dotycząca podjęcia starań o zapanowanie nad bliskowschodnim kryzysem. Już 4 marca minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi poinformował podczas rozmowy telefonicznej z wioskowy czempionem i szefem MSZ Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abdullahem ibn Zajedem an-Nahajanem o misji specjalnego wysłannika w celu mediacji i przywrócenia stabilności w regionie.

"Strona chińska nie porzuci nadziei na pokój i będzie przez cały czas odgrywać w tym zakresie konstruktywną rolę. Wyślemy specjalnego wysłannika ds. Bliskiego Wschodu w celu prowadzenia mediacji" - zapowiadał.

Chiński minister podkreślił, iż "czerwona linia, (jaką jest - red.) ochrona ludności cywilnej, nie może zostać przekroczona", a działania zbrojne nie powinny obejmować celów niemilitarnych, w tym infrastruktury energetycznej. Podkreślił też znaczenie utrzymania szlaków żeglugowych.

ZOBACZ: Iran sięga po potężny arsenał. Wystrzelił pociski Fattah i Sejjil

Stabilność regionu, a szczególnie drożność cieśniny Ormuz, jest kluczowa dla Chin, ponieważ Państwo Środka importuje stamtąd znaczną część ropy, w tym niemal cały eksport surowca z Iranu.

Już na początku wojny Pekin subtelnie wezwał Teheran do "poszanowania sąsiadów", co odnosiło się do ataków odwetowych na państwa arabskie.

Specjalny wysłannik Pekinu rozpoczął misję

Specjalny wysłannik chińskiej dyplomacji Zhai Jun 9 marca rozpoczął swoją misję od rozmów z ministrem spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej oraz z sekretarzem generalnym Rady Współpracy Zatoki Perskiej. "Chiny nie ujawniły listy państw, które odwiedzi, ale można przypuszczać, iż uda się również do Bahrajnu, ZEA, Kuwejtu i Kataru" - informuje Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM).

Nie jest jasne, czy Jun pojawi się w samym Iranie. Instytut przypomniał, iż misja specjalnego wysłannika jest kolejnym krokiem podjętym przez Pekin po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskiej ofensywy przeciwko Iranowi. Wcześniej szef chińskiej dyplomacji odbył serię rozmów telefonicznych ze swoimi odpowiednikami z Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Kuwejtu, ZEA, Iranu, Omanu i Izraela.

PISM podkreślił, iż jest to standardowe działanie Pekinu "w sytuacji kryzysowej, zwłaszcza przy niedostatkach chińskich możliwości projekcji siły w obronie swoich interesów".

ZOBACZ: Rosja potępia działania USA. Ogłaszają "gotowość poszukiwania rozwiązań"

"Pozwala podtrzymać narrację Chin o działaniu na rzecz zakończenia konfliktu i interesów we współpracy z priorytetowymi partnerami w regionie (Arabia Saudyjska, ZEA)" - czytamy.

Ma to też oznaczać "brak woli Chin, by znacząco wesprzeć Iran", w obliczu nadchodzącej wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Pekinie.

Brak wsparcia dla Teheranu potwierdzają też doniesienia "The Washington Post". Dwóch z rozmówców dziennika stwierdziło, iż Chiny najwyraźniej nie wspierają irańskiej obrony, pomimo bliskich powiązań między tymi dwoma krajami. Informacja została zawarta w publikacji dotyczącej doniesień o przekazywaniu Teheranowi przez rosyjskie służby informacji pozywających na dokonywanie precyzyjnych uderzeń na siły amerykańskie w regonie.

Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Garibabadi poinformował w poniedziałek wieczorem, iż kilka krajów, w tym Chiny, Rosja i Francja, skontaktowało się z Teheranem w sprawie możliwego zawieszenia broni. - Pierwszym warunkiem zawieszenia broni jest zakończenie dalszych agresji - zaznaczył cytowany przez agencję ISNA.

Ocean Indyjski. Chiny wysłały okręt rozpoznania

Poza działaniami dyplomatycznymi Chiny wysłały też na wody Oceanu Indyjskiego, w pobliżu wybrzeży Iranu, okręt rozpoznania radioelektronicznego Liaowang-1.

Jednostce towarzyszy eskorta (krążownik i niszczyciel - red.), które mają znajdować się w pobliżu Omanu i cieśniny Ormuz.

ZOBACZ: "Zbombardowana w biały dzień". Tragiczny bilans uderzenia w szkołę

Zadaniem chińskiej jednostki jest monitorowanie sytuacji oraz zbieranie informacji (w tym charakterystyk elektronicznych i elektromagnetycznych używanych systemów rozpoznania i uzbrojenia, zwłaszcza emisji radarowych - red.) w związku z trwającymi działaniami sił izraelskich i amerykańskich przeciwko Iranowi.

Okręt ma mieć zdolność śledzenia do 1200 obiektów w powietrzu i na wodzie (okrętów, samolotów i pocisków - red.) w odległości do 6 tys. kilometrów.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: smerfy nie mogą w wrócić do kraju. "Coś lata nad głowami, z okna widać dym"
Idź do oryginalnego materiału