Ilu kierowców sąd ukarał w zeszłym roku za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle? Ilu za slalom między opuszczonymi rogatkami? Tego nie wie nikt, łącznie z Ministerstwem Sprawiedliwości. W sądowych statystykach przejazdy kolejowe po prostu nie mają własnej rubryki.
57 ofiar, zero wierszy w tabeli
W 2025 roku na przejazdach kolejowo-drogowych doszło do 183 zdarzeń z udziałem pojazdów i pieszych. Zginęło w nich 57 osób, a 19 zostało ciężko rannych. We wrześniu na Mazowszu pociąg PKP Intercity uderzył na przejeździe w ciężarówkę i wykoleił się. Jeden z pasażerów nie przeżył. Sygnalizacja działała.
Wtedy Paulina Matysiak skierowała interpelację do ministra sprawiedliwości. Posłanka chciała się dowiedzieć, co dzieje się dalej z kierowcami, którzy wjeżdżają na tory mimo czerwonego światła, opuszczonych zapór albo korka, który nie pozwala bezpiecznie zjechać z przejazdu. Ile takich spraw kończy się w sądzie, jakie zapadają wyroki i co orzekają sądy, kiedy taki wjazd kończy się zderzeniem z pociągiem.
Tabele są, tylko nie te
Odpowiedź z 12 października podpisał wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Ministerstwo dołączyło do niej trzy zestawienia statystyczne i to, trzeba przyznać, dość obszerne.
Z pierwszego wynika, iż w 2025 roku sądy rejonowe wszczęły postępowania o wykroczenia drogowe wobec ponad 315 tysięcy osób. Swoje wiersze dostały między innymi jazda po alkoholu, przekroczenie prędkości i prowadzenie bez uprawnień. Przejazdów kolejowych w tym zestawieniu nie ma. jeżeli gdzieś są, to zakamuflowane w rubryce „pozostałe art.”, która w zeszłym roku objęła ponad 41 tysięcy osób.
Podobnie z przestępstwami. W 2025 roku sądy rejonowe osądziły 1153 osoby za wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym albo ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Skazanych zostało 1105. Ile z tych wypadków wydarzyło się na przejazdach? Z tabeli tego nie wyczytamy. Za sprowadzenie katastrofy w komunikacji, której skutkiem była śmierć człowieka albo ciężkie obrażenia wielu osób, sądy okręgowe skazały w zeszłym roku jedną osobę, a w pierwszym półroczu 2026 roku nikogo. Czy chodziło o przejazd kolejowy, też nie wiadomo.
Ministerstwo przyznaje to zresztą wprost. Sądowe formularze statystyczne nie wyodrębniają spraw o wjazd na przejazd mimo czerwonego sygnału czy opuszczonych zapór, więc resort takimi danymi „nie dysponuje”.
Policzyć się nie da, bo to za dużo pracy
Dlaczego by tego nie sprawdzić? Według ministerstwa wymagałoby to analizy akt poszczególnych spraw. To oznaczałoby „znaczne obciążenie administracyjne” sądów, utrudnienia w pracy sekretariatów i w efekcie dłuższe postępowania. Na dodatek nie wszystkie szczegóły w ogóle trafiają do akt.
Jest jedna furtka. W resorcie trwa przegląd formularzy statystycznych na 2027 rok. Tyle iż w tym samym akapicie ministerstwo zastrzega, iż każdy nowy obowiązek sprawozdawczy obciąża sądy i musi być poprzedzony „staranną analizą”. Deklaracji, iż przejazdy kolejowe doczekają się osobnej rubryki, w odpowiedzi nie ma.
Kary mają rosnąć. Wiedza o nich nie
Dla posłanki ten brak ma bardzo praktyczne skutki. Bez takich danych nie da się ocenić, czy obecne kary w ogóle działają, jak często sądy karzą za najbardziej niebezpieczne zachowania na torach i czy wyroki odpowiadają skali zagrożenia. A przepisy mają się zaostrzać.
„Tymczasem przepisy mają być coraz surowsze, ale czy będziemy wiedzieć, jak to prawo działa w praktyce i jakie kary rzeczywiście orzekają sądy?” pyta Paulina Matysiak. Interpelacja wymusiła przynajmniej jedno: ministerstwo na piśmie przyznało, iż takich danych nie zbiera, i odesłało do przeglądu formularzy na 2027 rok.
W tabelach ministerstwa osobny wiersz ma na przykład art. 93 kodeksu wykroczeń. W pierwszym półroczu 2026 roku sądy wszczęły na jego podstawie postępowania wobec ośmiu osób. Na 57 zabitych na przejazdach miejsca w tabeli nie starczyło.

1 dzień temu














