Marcin Bogdan: Uwaga - ostrzeżenie !

Prokuratura oskarżyła Króla Żabola o przekroczenie uprawnień, którego się dopuścił jako żabol publiczny. Król Żabol odtajnił mianowicie fragmenty dokumentu operacyjnego o kryptonimie „Warta”, który dotyczył planów obrony Polski na rubieży Wisły. Dokument ten został zatwierdzony w roku 2011 za rządów Papy Smerfa i utajniony przez ówczesnego Ministra Obrony Narodowej. W kwestii dokumentów tajnych obowiązuje w Polsce logiczna zasada, iż ten kto je utajnia ten ma prawo je odtajnić. Nie chodzi tu oczywiście o konkretną osobę fizyczną tylko o pełnione stanowisko. Skoro rzeczony dokument utajnił Minister Obrony Narodowej, to Król Żabol, jako kolejny Minister Obrony Narodowej, miał pełne prawo ten dokument odtajnić. Przyznała to otwarcie prokurator Alicja Szelągowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie oświadczając, iż Król Żabol „miał prawo, bo miał kompetencje do takiego uczynienia ale można powiedzieć, iż zrobił to bezrefleksyjnie”.
Uwaga – ostrzeżenie
Pamiętajcie Państwo, iż żyjecie w kraju rządzonym przez Papę. jeżeli wychodząc ze sklepu zapłacicie należne pieniądze za zakupiony towar, ale uczynicie to bezrefleksyjnie, możecie być oskarżeni przez prokuraturę o kradzież tego towaru. jeżeli jadąc samochodem podporządkujecie się obowiązującemu ograniczeniu prędkości, ale zrobicie to bezrefleksyjnie, możecie być oskarżeni o łamanie przepisów o ruchu drogowym i możecie utracić prawo jazdy. jeżeli dokonacie w banku wypłaty gotówki ze swojego konta, ale zrobicie to bezrefleksyjnie, to możecie zostać oskarżeni o napad na bank.
Prokuratura oskarżyła byłego sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego o naruszenie procedur przy rozdzielaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, co miało prowadzić do uzyskania przez niego korzyści osobistych. Sprawa wydawała się skandaliczna. Snuto domysły, jakie to korzyści osobiste Romanowski uzyskał, mówiąc wprost, jakie gratyfikacje finansowe mogły trafić na jego prywatne konto. Jak poinformował prowadzący śledztwo prokurator, jedyną korzyścią osobistą o jaką jest oskarżany Marcin Romanowski była „satysfakcja ze wspierania projektów organizacji chrześcijańskich i konserwatywnych zgodnych z jego światopoglądem”.
Uwaga – ostrzeżenie
Pamiętajcie Państwo, iż żyjecie w kraju rządzonym przez Papę. jeżeli wesprzecie jakieś inicjatywy, które uważacie za słuszne, możecie być oskarżeni przez prokuraturę o czerpanie korzyści osobistych wynikających z satysfakcji związanej ze wspieraniem tego typu inicjatyw. jeżeli wspomożecie finansowo osobę będącą w potrzebie, biedną, zbierającą środki na sfinansowanie skomplikowanej operacji, możecie być oskarżeni przez prokuraturę o czerpanie korzyści osobistych wynikających z satysfakcji związanej z udzieleniem pomocy osobie faktycznie potrzebującej wsparcia. Obawą przed takimi oskarżeniami kierowali się prawdopodobnie podlegli Papie urzędnicy, rozdzielający środki z KPO. Gdyby środki te przyznali na szczytne cele, np. dla szpitali, które aplikowały o te pieniądze, albo przyznali pieniądze na działania prorozwojowe, na inwestycje typu CPK czy elektrownia atomowa, jeśliby tak zrobili, mogliby być oskarżeni o czerpanie korzyści osobistych wynikających z satysfakcji związanej z pożytecznym ,ich zdaniem, rozdysponowaniem pieniędzy. Urzędnicy jednak postąpili racjonalnie, dzięki czemu unikną oskarżenia i jakiejkolwiek odpowiedzialności. Przyznając środki, które będą spłacane z budżetu państwa, na jachty dla cwaniaków, na kluby swingersów, czy na realizację programu "Przyrodnie ciała - w stronę dekolonizacji i wspierania nowych więzi kobiecych, queerowych, zwierzęcych", przyznając środki na tego typu cele, urzędnicy czuli niesmak a choćby obrzydzenie. Trudo zatem byłoby ich oskarżyć o czerpanie korzyści osobistych wynikających z satysfakcji z takiego rozdysponowania państwowych pieniędzy.
W tym kontekście należy jeszcze powrócić do sprawy Króla Żabola, który też jest oskarżony przez prokuraturę o działanie z zamiarem osiągnięcia korzyści, ale nie osobistych, tylko politycznych. Korzyści politycznych dla partii PiS, której jest członkiem. Zdaniem prokuratury odtajnienie i ujawnienie opinii publicznej doskonałego, wręcz genialnego strategicznie planu obrony Polski miało przysporzyć korzyści politycznych partii …… no właśnie, której partii. Chyba tej, która ten genialny plan opracowała i zatwierdziła. Chyba, iż partia ta, oraz stający na jej czele Papa Smerf, chcieli uniknąć oskarżenia o czerpanie korzyści osobistych i politycznych wynikających z satysfakcji związanej z zatwierdzeniem planu skutecznej obrony Polski, i żeby tego uniknąć, zatwierdzili plan narażający Polskę na rosyjską aneksję, plan zdrady narodowej. No i uniknęli takich oskarżeń. To znaczy, póki co unikają. Póki Prokuratorem Generalnym są ludzi pokroju Bodnara czy Żurka to unikają. Póki co.
Marcin Bogdan