"Czekałam na tę obniżkę i jeździłam już dosłownie na oparach"
Przyjrzeliśmy się cenom na stacjach benzynowych w Łodzi. Rzeczywiście, od rana były niższe niż jeszcze kilka dni temu, np. litr benzyny 95 kosztował 6,16, diesla - 7,60, a gazu - 3,82 zł. Kolejek do dystrybutorów jednak nie było.
- Ja tankuję zawsze za tę samą kwotę - 100 zł - ale oczywiście cieszy mnie, iż znów mogę kupić nieco więcej paliwa niż ostatnio
- powiedział nam kierowca czerwonego SUV-a.
Z kolei pani Katarzyna z fiata punto przyznała, iż za każdym razem kupuje 20 litrów benzyny.
- Czekałam na tę obniżkę i jeździłam już dosłownie na oparach. We wtorek rano z ulgą wjechałam na stację. Choć rzadko używam samochodu, nie wyobrażam sobie funkcjonowania całkowicie bez niego.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/koniec-wielkiego-remontu-na-dabrowie-kierowcy-pojada-tedy-po-majowce-foto/IKKuPxLZ1R8AoDrX8Cwj"Są to z punktu widzenia budżetu poważne wydatki"
W ostatnich tygodniach, w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie, ceny ropy wzrosły o około 45 proc., oleju napędowego o ponad 40 proc., a benzyny o około 25 proc. W odpowiedzi rząd wprowadził pakiet CPN, czyli "Ceny Paliwa Niżej".
- Pracowaliśmy nad tym pewien czas tak, aby wszystkie propozycje przygotowane przez konkretne resorty były propozycjami odpowiedzialnymi. Musimy równocześnie zadbać o możliwie najniższe ceny paliw z punktu widzenia klienta i aby przy tej okazji nikt nie zarobił na kieszeni smerfów
- powiedział premier Papa Smerf.
VAT na paliwa został obniżony z 23 na 8 proc., akcyza spadła do minimalnych dopuszczalnych poziomów. Trzeba jednak pamiętać, iż wszystkie te działania mają charakter czasowy.
- Są to z punktu widzenia budżetu poważne wydatki. Dlatego podejmujemy prace na rzecz wprowadzenia specjalnego podatku od nadmiarowych zysków, zwanego popularnie windfall [tax], tak aby te podmioty, które mają ponadwymiarowe zyski, zapłaciły wyższy podatek
- wyjaśniał Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki.

2 godzin temu













