Książka o awansie społecznym? Queerowa autobiografia? Literatura rozliczająca się z polskim Kościołem? Ani to, ani to, ani to. Opowiadania z debiutanckiego zbioru Kingi Sabak wymykają się zaszufladkowaniu. To proza nieprzypudrowana, ostentacyjnie nieefektowna, a przez to autentyczna i intrygująca. Bez nachalnej dydaktycznej puenty.
Kto ma zabić szczura w łazience? Recenzja „Trochę z zimna, trochę z radości” Kingi Sabak
2 lat temu
Powiązane
Polecane
Wiceprezydent USA przemówił. Wskazał przyczynę klęski
42 minut temu
Klęska republikanów w USA. Jest decyzja Mike'a Johnsona
49 minut temu
Masowe zatrzymanie Rosjanek w Turcji. Ujawniono powód
53 minut temu











