W tym roku do urn poszedł po raz pierwszy, bo – jak mówi – głosowanie na prezydenta to nie jest wybór pomiędzy „Pierwszym w działaniu a Wiśniewskim”. To wybór pomiędzy miejscem Polski na zachodzie Europy albo na wschodzie, w „orbicie Putina”. I zaraz dodaje: „Kandydat, na którego oddałem głos, to ten, który jako prezydent jest, moim zdaniem, gwarantem bezpieczeństwa Polski w oparciu o partnerstwo z europejskimi sojusznikami.
Kanadyjska urna, polskie wybory. Głosy rozbite między Wschodem a Zachodem
1 rok temu
Powiązane
HOCKI ... KLOCKI (gondoletki) / Dobromir
2 godzin temu
Polecane
Czy rozpoznajesz tego mężczyznę?
1 godzina temu
Rosja wyprzedaje złoto na niespotykaną skalę
2 godzin temu











