Ponad 100 tys. gospodarstw domowych zdecydowało się w tym roku na zmianę sposobu rozliczania energii elektrycznej w Tauronie. Spółka przekonuje, iż dobrze dobrana taryfa może obniżyć roczne rachunki choćby o 20 proc., a w niektórych przypadkach zostawić w portfelu około 500 zł. Nie chodzi jednak o nową dopłatę ani promocję dla wszystkich. Decydujące okazuje się to, o której godzinie domownicy korzystają z urządzeń elektrycznych.
Gniazdka elektryczne z podłączonymi sprzętami w kuchni Fot. Warszawa w PigułcePrąd kosztuje tyle, ile wynika z umowy i rachunku, ale nie każdy płaci za niego w identyczny sposób. W części domów kilowatogodzina ma tę samą cenę o 8 rano, 15 po południu i 23 wieczorem. W innych koszt zależy od pory dnia, a czasami także od tego, czy wypada sobota, niedziela lub święto. Łatwo tę różnicę przeoczyć, patrząc jedynie na kwotę rachunku. Coraz więcej odbiorców sprawdza jednak warunki taryfy.
Ponad 100 tys. gospodarstw już dokonało zmiany. Tauron podaje rekordowe dane
W komunikacie opublikowanym 29 października 2026 roku Tauron poinformował, iż od początku roku ponad 100 tys. gospodarstw domowych przeszło z taryfy jednostrefowej na wielostrefową. To blisko dwa razy więcej niż w porównywalnych okresach wcześniejszych lat. Spółka wymienia przykładowo G12w i G13. Jeszcze w pierwszym półroczu liczba takich zmian wynosiła blisko 60 tys., a teraz przekroczyła sześciocyfrowy próg. Odbiorcy szukają więc oszczędności również w sposobie rozliczania energii.
Mechanizm taryf wielostrefowych jest prosty. Elektrownie i sieci energetyczne pracują przy zmiennym zapotrzebowaniu na prąd, dlatego w części grup taryfowych godziny poza szczytem są tańsze od godzin największego obciążenia. Odbiorca, który może przenieść część zużycia na korzystniejszą porę, ma szansę płacić mniej za taką samą liczbę kilowatogodzin. Nie znaczy to, iż wszyscy zmieniający taryfę zaoszczędzili 500 zł. Podawana kwota to szacunek możliwych korzyści, a nie informacja o już wypłaconych pieniądzach czy średniej oszczędności zmierzonej u 100 tys. klientów.
Jedna taryfa przez całą dobę, druga z tańszymi godzinami. Tu kryje się różnica
Najprostsza grupa taryfowa, czyli G11, jest wygodna dla osób, które zużywają energię dość równomiernie. Cena energii w tej grupie nie zmienia się w zależności od godziny, więc nie trzeba planować prania ani gotowania według zegarka. Inaczej działa G12, w której doba dzieli się na strefy z różnymi stawkami. Według informacji Tauron Dystrybucja w tej grupie tańsza strefa obejmuje godziny od 22 do 6 oraz od 13 do 15, natomiast w pozostałym czasie obowiązuje strefa droższa. Dla kogoś, kto codziennie korzysta z wielu urządzeń po południu, taka zmiana bez analizy zużycia może okazać się niekorzystna.
Większe możliwości daje G12w, która uwzględnia również weekendy. Tańsza strefa w dni robocze przypada na godziny od 22 do 6 oraz od 13 do 15, a dodatkowo obejmuje całe soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy. Rodzina, która większość prania, suszenia, gotowania na zapas i innych prac domowych wykonuje w weekend, może odczuć różnicę bez wywracania codziennego rozkładu dnia. Nie jest to jednak uniwersalny cennik dla wszystkich sprzedawców w Polsce. Konkretne godziny i ceny trzeba sprawdzić w dokumentach swojego dostawcy oraz operatora sieci, bo szczegóły rozliczeń mogą się różnić.
Jeszcze inaczej wygląda G13. To grupa trzystrefowa, w której znaczenie mają pora dnia, a także sezon letni i zimowy. W określonych godzinach energia jest wyraźnie tańsza, ale w szczycie zapotrzebowania może kosztować więcej. Korzystają na tym przede wszystkim gospodarstwa potrafiące ograniczyć pobór w drogich godzinach i wykorzystać tańsze okna czasowe. To kwestia codziennych decyzji: kiedy uruchomić zmywarkę, podgrzać wodę lub naładować samochód.
500 zł rocznie mniej za prąd? Spółka wskazuje konkretną grupę odbiorców
Tauron podaje, iż gospodarstwo zużywające do 2 MWh energii rocznie, czyli do 2000 kWh, może przy przejściu z G11 na G13 i niewielkiej zmianie nawyków osiągnąć oszczędności zbliżone do 500 zł w skali roku. Spółka wskazuje również na możliwość zmniejszenia wydatków choćby o około 20 proc. To ważna informacja, ale nie należy jej odczytywać jako gwarancji. Dla zobrazowania skali: rachunki wynoszące 2500 zł rocznie po obniżce o 20 proc. zmalałyby do 2000 zł. Inny dom może jednak zyskać 100 zł, nie zyskać nic albo po nietrafionym wyborze zacząć płacić więcej. Rozstrzyga rzeczywiste zużycie w poszczególnych strefach oraz wszystkie składniki opłat.
Najłatwiej dostrzec potencjał takiej zmiany w domu z pompą ciepła, ogrzewaniem akumulacyjnym, elektrycznym podgrzewaczem wody lub samochodem ładowanym z własnej instalacji. Urządzenia te zużywają znacznie więcej energii niż pojedynczy telewizor czy ładowarka do telefonu. jeżeli ich praca może przypadać na tańsze godziny, różnica zaczyna być odczuwalna. Tauron przywołuje także szacunki Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła, według których ponad 60 proc. właścicieli pomp w Polsce przez cały czas korzysta z taryfy G11. To grupa, w której analiza godzin poboru energii może mieć szczególnie duże znaczenie, choć choćby tutaj wybór taryfy powinien uwzględniać sposób ogrzewania budynku.
Nie każdy zaoszczędzi. W niektórych mieszkaniach zmiana może podwyższyć rachunki
Przed przejściem na grupę wielostrefową trzeba sprawdzić, kiedy dom zużywa najwięcej energii. Osoby pracujące zdalnie, gotujące każdego dnia po południu i używające klimatyzacji w godzinach szczytu mogą nie mieć możliwości przeniesienia dużej części poboru na noc lub weekend. jeżeli większość kilowatogodzin przypadnie na droższą strefę, niższa cena przez kilka nocnych godzin nie zrównoważy pozostałych kosztów. Podobny problem dotyczy osób, które korzystają z pralki lub zmywarki tylko kilka razy w tygodniu. Jedno sobotnie pranie nie obniży rachunku o kilkaset złotych.
Trzeba też pamiętać, iż rachunek za energię nie składa się wyłącznie z ceny samego prądu. Znajdują się na nim również opłaty dystrybucyjne i inne należności wynikające z taryfy i umowy. Zmieniać się może również stawka sieciowa, ale część opłat nie zależy od godziny. Porównując oferty, należy więc policzyć całkowity koszt roczny, a nie zestawiać wyłącznie najniższą cenę jednej kilowatogodziny z reklamy z ceną z obecnej faktury. Szczególnej ostrożności wymagają oferty z dodatkowymi usługami i opłatami handlowymi, które mogą pomniejszyć oczekiwaną korzyść.
Zmiana taryfy nie oznacza zmiany sprzedawcy. Zasady określają przepisy
Wybranie innej grupy taryfowej nie jest równoznaczne z przeniesieniem umowy do konkurencyjnej firmy. Odbiorca może pozostać u dotychczasowego sprzedawcy, a zmianie ulega sposób naliczania części opłat. Nie wymaga to przebudowy domowej instalacji, choć może być potrzebne dostosowanie licznika. W Tauronie wniosek można złożyć przez serwis lub aplikację Mój TAURON. Przed zatwierdzeniem warto sprawdzić datę wejścia nowej grupy taryfowej w życie i upewnić się, iż warunki sprzedaży oraz dystrybucji są spójne.
Zmiana ma też ograniczenia czasowe. Urząd Regulacji Energetyki wskazuje, iż zgodnie z przepisami odbiorca może występować o zmianę grupy taryfowej zasadniczo nie częściej niż raz na 12 miesięcy. Wyjątek przewidziano na okres 60 dni od wejścia w życie nowej taryfy, gdy zmieniają się stawki opłat. Regułę tę opisuje par. 7 ust. 3 rozporządzenia taryfowego dla energii elektrycznej. Dlatego decyzję trzeba przemyśleć przed złożeniem wniosku. Niefortunna decyzja nie zawsze daje możliwość natychmiastowego powrotu do poprzednich warunków po pierwszym wyższym rachunku.
Jak sprawdzić, czy w twoim domu prąd może być tańszy? Najpierw policz godziny zużycia
Najrozsądniej zacząć od ostatnich 12 miesięcy rachunków oraz informacji o zużyciu energii. Ważniejsza od samej kwoty na fakturze jest liczba kilowatogodzin i to, w jakich godzinach były pobierane. Pomóc mogą dane z licznika zdalnego odczytu, dostępne w systemie operatora, o ile taka funkcja została udostępniona odbiorcy. Następnie trzeba przyjrzeć się największym urządzeniom w domu. Lodówka pracuje całą dobę, ale zmywarka, pralka, bojler czy ładowarka samochodowa mogą działać w określonym czasie. Trzeba ocenić, które czynności można przenieść na tańsze godziny. Nie ma sensu wybierać taryfy wymagającej radykalnej zmiany życia, której rodzina i tak nie będzie przestrzegać.
Klienci Taurona mogą skorzystać z internetowego doradcy energetycznego dostępnego w serwisie spółki. Narzędzie pyta o sposób korzystania z energii i na tej podstawie podpowiada, która grupa taryfowa może pasować do gospodarstwa. Według informacji opublikowanej 15 października 2026 roku z doradcy skorzystano już ponad 860 tys. razy, a liczba sprawdzeń rosła o ponad 12 tys. dziennie. Taka rekomendacja nie jest jednak obietnicą rabatu. Ostatecznie trzeba porównać aktualny cennik, stawki dystrybucyjne, możliwe opłaty dodatkowe i własne godziny zużycia. Podobną analizę mogą przeprowadzić odbiorcy innych sprzedawców energii, sprawdzając oferowane przez nich grupy taryfowe.
Po zmianie należy monitorować rachunki w różnych porach roku. Dom z pompą ciepła będzie zużywał znacznie więcej energii w miesiącach grzewczych, więc rachunek z lipca nie pokaże pełnego obrazu. Z kolei rodzina bez ogrzewania elektrycznego może odczuwać większą korzyść w weekendy, gdy domownicy spędzają czas w mieszkaniu. Nie trzeba też uruchamiać głośnej pralki w środku nocy tylko po to, aby wykorzystać niższą cenę. Tanie godziny popołudniowe i weekendowe bywają wygodniejsze, a pracujące urządzenia dobrze pozostawić pod nadzorem domowników. Oszczędność wynika z dopasowania taryfy do rzeczywistego życia, a nie z samego zaznaczenia nowej opcji w formularzu.

2 godzin temu













