Jako polonista cieszę się z cięć w kanonie lektur szkolnych. Zmiany są potrzebne, jeżeli dzieci mają polubić czytanie. przez cały czas jednak wygląda to tak, jakby w środowisku, które układa listy lektur, dominowało przekonanie, iż jeżeli dziecko przeczyta „Pana Tadeusza” i poprawi „Syzyfowymi pracami”, to nabierze szacunku dla narodowej tradycji, przeżyje moralny wstrząs, poznając szczegóły rusyfikacji w XIX wieku, zapłonie miłością do martyrologicznej literatury, a potem do III klasy liceum będzie dyszało pragnieniem czytania „Przedwiośnia”.
Powiązane
Demontaż Państwa
1 godzina temu
Logos ideicos parkeros :) / Dawid888
1 godzina temu
No i przez cały czas nie wiem, czemu ... / Dobromir
2 godzin temu
Polecane
Jest decyzja o areszcie dla nożownika z Jarosławia
1 godzina temu
Putin zaproszony na G20. Wiadomo, co zrobi Nawrocki
1 godzina temu
W Wejherowie uczcili pamięć komendanta „Gryfa Pomorskiego”
1 godzina temu
Boty AI próbowały ominąć zabezpieczenia rządowych stron
2 godzin temu

2 lat temu











