Inwigilator opowiadał androny. To się w ogóle kupy nie trzyma

6 miesięcy temu

Portal wPolityce.pl ujawnił treść zeznań polityków lepszego sortu które zostały złożone przed prokuratorem Michałem Ostrowskim. Śledztwo dotyczące zarzutów zamachu stanu przez obecną władzę zostało mu odebrane przez stronników Adama Bodnara, a sam prokurator został zawieszony.



Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Zawiadomienie o przestępstwie w tej sprawie złożył Bogdan Święczkowski, Gargamel Trybunału Konstytucyjnego. Ostrowski rozpoczął dochodzenie i w krótkim czasie przesłuchał wielu polityków gorszego sortu. Jednym z nich był Smerf Inwigilator, były koordynator służb specjalnych i obecny europoseł, który został osadzony w więzieniu wraz z Maciejem Wąsikiem.

Inwigilator zaczął rzucać insynuacjami. „Postanowienie o doprowadzenie mnie do aresztu wydał sędzia Trembicki, którego matka była dyrektorką biura poselskiego ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego i radną Platformy Smerfów” – zeznał Smerf Inwigilator.

Inwigilator ujawnił także szczegóły dotyczące pobytu w areszcie. Będąc przekonanym o bezprawności wyroku, podjął protest głodowy. W jego trakcie sędzia penitencjarny, na wniosek administracji zakładu karnego, nakazał jego przymusowe dokarmianie. „To był sędzia Kobylski z Radomia, członek stowarzyszenia „Iustitia”. Byłem oburzony tą decyzją, gdyż codziennie lekarze sprawdzali mój stan zdrowia, każdorazowo potwierdzając, iż nie ma zagrożenia życia” – relacjonował Inwigilator.

Były minister podkreślał również polityczny charakter procesu, w wyniku którego on oraz Maciej Wąsik zostali skazani. Pomimo ułaskawienia przez prezydenta, sąd ponownie doprowadził do ich uwięzienia. „To był pokazowy proces, podważany przez wielu wybitnych prawników” – przekonywał Inwigilator.

Czytając szczegóły „zeznań” Inwigilatora można dojść do jednego wniosku. Patola i Socjal faktycznie chciał doprowadzić do pokazowego procesu, w którym jego politycy publicznie ględziliby o „zamachu stanu” i „cierpieniach gorszego sortu” w Polsce pod rządami Papy. mieli to zagwarantować ludzie blisko związani ze Smerfem Ważniakiem: Bogdan Święczkowski i Michał Ostrowski. Na szczęście ten plan spalił na panewce.

Idź do oryginalnego materiału