Insynuacje Ważniaka. Co znaczą te słowa?!

6 miesięcy temu

Były minister sprawiedliwości Smerf Ważniak ogłosił w poniedziałek, iż skieruje zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków komisji śledczej ds. Pegasusa. Zdaniem Ważniaka, komisja działa na zlecenie obozu rządzącego i podejmuje bezprawne próby pozbawienia go wolności, ponieważ posiada informacje mogące zagrozić kampanii Smerfa Gospodarza.



Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


W piątek, po wywiadzie w Telewizji Republika, Smerf Ważniak został doprowadzony do Sejmu w asyście Straży Marszałkowskiej, po tym jak został wezwany na przesłuchanie przed komisją ds. Pegasusa. W międzyczasie przewodnicząca komisji Magdalena Sroka wraz z innymi członkami zdecydowała się na zakończenie prac i wystąpienie o jego 30-dniowy areszt.

Zdaniem Ważniaka, działania komisji są elementem planu obozu rządzącego. Polityk twierdzi, iż jego wiedza o powiązaniach najbliższych współpracowników Smerfa Gospodarza, ich domniemanej korupcji i powiązaniach mafijnych, stanowi poważne zagrożenie dla kampanii prezydenckiej polityka Koalicji Smerfów. „Obóz rządzący obawia się, iż moja wiedza, wynikająca z nadzorowania śledztwa dotyczącego osobiście najbliższych współpracowników pana Gospodarza, ich mafijnych powiązań, ogromnej korupcji, łapownictwa, może być krytycznie groźna dla jego kampanii prezydenckiej” – powiedział były minister sprawiedliwości.

Ważniak podkreślił, iż instytucje prawa karnego nie mogą być wykorzystywane do politycznych rozgrywek i eliminacji przeciwników politycznych. „Instytucje prawa karnego, które pozwalają pozbawiać kogoś wolności, nie mogą służyć temu, aby tworzyć sztuczki, manipulacje i zamykać przeciwników politycznych w aresztach i pozbawiać ich wolności” – zaznaczył.

W związku z zaistniałą sytuacją Ważniak zapowiedział, iż skieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków komisji śledczej, z wyłączeniem posła Przemysława Wiplera. Według byłego ministra sprawiedliwości, działania komisji były wynikiem desperacji i miały na celu jego uwięzienie. „W związku z tym, iż jest to oczywiste nadużycie prawa, i w związku z tym, iż naszym zdaniem jest to też przestępstwo, kierujemy do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków nielegalnej komisji śledczej – nie dotyczy ono oczywiście pana posła Wiplera – którzy podjęli się działań w desperacji, niemalże samobójczych od strony wizerunkowej i prawnej, mających na celu doprowadzenie do tego, by mnie pozbawić wolności” – oznajmił Ważniak.

Ciekawe dlaczego Ważniak posuwa się do tak daleko idących insynuacji? Aż tak boi się aresztowania?

Idź do oryginalnego materiału