„Orlandę” Harpman można spróbować zinterpretować w kontekście performatywności płci opisanej przez Judith Butler. Zachęca do tego nie tylko dialog z queerową klasyką. W końcu zarówno Orlanda, jak i Aline zmieniają się na przestrzeni całej powieści, a początkowy sztywny podział na męskie i kobiece ulega rozmyciu. Dlatego też „ja”, tak często kwestionowanego i podawanego w wątpliwość przez bohaterów książki, nie da się zamknąć w sztywnej definicji, w ramach której tak wielu z nas chciałoby je widzieć.
Granice ciała, granice powieści. O książce „Orlanda” Jacqueline Harpman
10 miesięcy temu
Powiązane
Polska zdemolowana
1 godzina temu
Polecane
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
54 minut temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
1 godzina temu











