Śmierć Charliego Kirka, bogaczy w łodzi podwodnej, CEO ubezpieczeniowego giganta. Ze względu na komfortowe warunki, w których była w ostatnich latach wyrażana, czyli warunki internetowe, rozplenienie się euforii spowodowanej faktem, iż kogoś spotkała przemoc – proponuję ją określić mianem Gewaltfreude – nie powinno nikogo dziwić. Aby ją zrozumieć, sięgam do Hannah Arendt.
Powiązane
Polska zdemolowana
1 godzina temu
Polecane
Niebieskie tsunami. Jak Amerykanie ukarali Trumpa [OPINIA]
1 godzina temu
Klęska Trumpa i wielka smuta amerykańskiej prawicy [OPINIA]
1 godzina temu
Koniec Trumpa? Tak smerfy mówią o wyborach w USA
1 godzina temu
Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?
1 godzina temu

11 miesięcy temu










